Kolędy/A witajże Jezu z Panny narodzony
Z Wikibooks, biblioteki wolnych podręczników.
< Kolędy
A witajże Jezu z Panny narodzony - polska pastorałka.
[edytuj] Słowa
- A witajże Jezu z Panny narodzony;
- Czemuś tak ubogo na sianku złożony?
- Leżysz, widzę, w twardym żłobie,
- Nie masz odzieży na Sobie;
- O Wszechmocny Panie!
- Jak Ci zdrowia stanie?
- Najświętsza Marya wielce się dziwuje,
- Twej prześlicznej twarzy pilnie przypatruje:
- Iżeś z nieba wysokiego
- Na ziemskie nizkości -
- Zażywać przykrości.
- Józef staruszek stoi zadumany;
- Dziwi się miłości Twej Panie nad pany;
- Cóż za miłość Twoja była,
- Która Cię tu sprowadziła
- Z tronu niebieskiego - Pana tak wielkiego!
- Na padole płączu tak przykrości wiele
- Ponosisz mój Jezu w Przenajświętszym Ciele.
- Wszystko dla człeka grzesznego,
- Bo chcesz, żebyś zbawił jego;
- Przez Twe narodzenie - by miał odkupienie.
- Nie masz nic dworzanów, aby Ci służyli,
- Przy Twem narodzeniu aby się cieszyli;
- Tylko widzę osła z wołem,
- Którzy Ciebie parą społem
- Grzeją swą bydlęcą, kiedy ludzie nie chcą.
- Pasterze spieszą za głosem Anielskim,
- Jak się dowiedzieli o Królu niebieskiem;
- I trzody poodbiegali,
- Aby Ci pokłon oddali
- Bogu Prawdziwemu, w stajni złożonemu,
- A i królowie czemprędzej z darami
- Spieszą się mój Jezu, by Twymi sługami
- Mogli być w królestwie Twojem;
- Pogardzając państwem swojem,
- Wolą służyć TObie,
- I żyć z Tobą w niebie.
- Ja też grzesznik wielki przychodzę co Ciebie,
- Ścieląc się pod nóżki; przyjmij mnie do Siebie!
- Wszakżeś się na to narodził,
- Byś nas z piekła wyswobodził;
- Boże nieśmiertelny, Bożdźże pochwalony!