Kolędy/Dnia jednego o północy
Z Wikibooks, biblioteki wolnych podręczników.
< Kolędy
- Dnia jednego o północy,
- gdym zasnął w wielkiej niemocy,
- nie wiem, czy na jawie, czy mi się śniło,
- że wedle mej budy słońce świeciło.
- Sam się czym prędzej porwałem
- i na drugich zawołałem;
- na Kubę, na Maćka i na Kaźmierza,
- by wstali czem prędzej mówić pacierza.
- Nie zaraz się podźwignęli,
- bo byli twardo zasnęli;
- alem ich po trochu wziął za czuprynę,
- by wstali, bieżeli witać Dziecinę.
- Porwali się, biegli drogą,
- gdzie widzieli jasność srogą:
- w Betlejem miasteczku, gdzie Dziecię było,
- które się dla wszystkich na świat zjawiło.
- Wbiegliśmy zaraz do szopy,
- uściskaliśmy Mu stopy;
- jam dobył fujary, a Kuba rogu,
- graliśmy wesoło na chwałę Bogu.