Streszczenia obowiązkowych lektur szkolnych dla szkoły podstawowej/René Goscinny – Mikołajek. „Futbol”
René Goscinny – „Mikołajek”, opowiadanie „Futbol”
[edytuj]Informacje podstawowe
[edytuj]- Autor: René Goscinny
- Rodzaj literacki: epika
- Gatunek: opowiadanie humorystyczne (narracja pierwszoosobowa dziecka)
- Temat: planowany mecz piłki nożnej i kłótnie chłopców, które kończą się absurdalną puentą
Skrócona fabuła
[edytuj]Po południu chłopcy chcą rozegrać mecz, bo Alcest chwali się, że ma nową piłkę. Szybko wychodzi na jaw, że zorganizowanie zwykłej gry wcale nie jest łatwe: każdy chce grać, każdy chce ustalać zasady, a do tego wszyscy mają własne pomysły, kto powinien dowodzić.
Żeby uniknąć sporów, wybierają sędziego – zostaje nim Ananiasz. To jednak nie uspokaja sytuacji, bo kłótnie przenoszą się na wybór kapitanów i skład drużyn. Ostatecznie kapitanami zostają Gotfryd i Mikołajek, ale nawet wtedy atmosfera jest napięta, a chłopcy ciągle się sprzeczają.
Gdy wreszcie wydaje się, że mecz ruszy, wychodzi najzabawniejsza rzecz: Alcest nie ma piłki, bo… zapomniał ją przynieść. Całe przygotowania, dyskusje i kłótnie okazują się bez sensu, a opowiadanie kończy się komiczną puentą.
Najważniejsi bohaterowie
[edytuj]- Mikołajek – narrator; jeden z kapitanów, opisuje chaos z dziecięcą szczerością.
- Alcest – właściciel nowej piłki; przez jego zapominalstwo mecz nie dochodzi do skutku.
- Ananiasz – sędzia; ma pilnować porządku, ale nie potrafi zatrzymać kłótni.
- Gotfryd – drugi kapitan; ważna postać w grupie, często „rządzi” i lubi być pierwszy.
- (W tle) inni koledzy – tworzą hałaśliwą grupę, która spiera się o wszystko.
Miejsce i czas akcji
[edytuj]- Miejsce: podwórko/plac do gry (boisko, gdzie chłopcy zbierają się na mecz).
- Czas: jedno popołudnie.
Sens i humor opowiadania
[edytuj]- Komizm wynika z tego, że chłopcy robią „wielką sprawę” z prostego meczu: zamiast grać, ciągle ustalają, kto ma władzę i rację.
- Puenta pokazuje dziecięcą logikę i chaos: ogrom energii idzie w kłótnie, a brakuje najważniejszego – piłki.
- Opowiadanie ośmiesza też drobne ambicje: każdy chce być kapitanem, ale nikt nie dopilnował podstaw.