Streszczenia obowiązkowych lektur szkolnych dla szkoły podstawowej/René Goscinny – Mikołajek. „Reks”
René Goscinny – „Mikołajek”, opowiadanie „Reks”
[edytuj]Informacje podstawowe
[edytuj]- Autor: René Goscinny
- Rodzaj literacki: epika
- Gatunek: opowiadanie humorystyczne z cyklu „Mikołajek” (narracja pierwszoosobowa dziecka)
- Temat: marzenie o psie i zabawne skutki przygarnięcia „znajdy”
Skrócona fabuła
[edytuj]Mikołajek spotyka na ulicy nieznajomego psa. Zwierzak jest na początku nieufny, ale chłopiec zdobywa jego sympatię, częstując go słodką bułką. Zachwycony Mikołajek postanawia zabrać psa do domu i nadaje mu imię Reks.
W domu mama nie jest zachwycona pomysłem, a pies tylko pogarsza sytuację: zaczyna niszczyć meble, m.in. gryzie oparcie szczególnie ważnego fotela. Mama nie chce słyszeć o zostawieniu psa i wygląda na to, że Mikołajek będzie musiał się z nim rozstać. Chłopiec siada przed domem, płacze i nie wie, co zrobić.
Wraca tata. Jest bardziej wyrozumiały i próbuje znaleźć rozwiązanie. Ostatecznie rodzice zgadzają się na kompromis: pies może zostać, ale w ogrodzie. Jednak i tam sprawia kłopoty, bo niszczy rośliny (np. zjada begonie). Mimo to tata i Mikołajek przygotowują mu budę i wygląda na to, że sprawa jest załatwiona.
Nagle pojawia się prawdziwy właściciel psa i zabiera go. Okazuje się, że zwierzak wcale nie nazywa się Reks, tylko Kiki. Mikołajkowi robi się smutno, a nawet mamie jest przykro. Tata próbuje wszystkich pocieszyć, żartując, że prędzej czy później Mikołajek i tak przyprowadzi kolejnego psa.
Najważniejsi bohaterowie
[edytuj]- Mikołajek – narrator; wrażliwy, spontaniczny, bardzo chce mieć psa.
- Pies (Reks/Kiki) – „znajda”, która okazuje się czyjaś; psoci i wywołuje zamieszanie.
- Mama – praktyczna i stanowcza; nie chce psa w domu, bo boi się szkód.
- Tata – bardziej ugodowy; szuka kompromisu i staje po stronie syna.
- Właściciel psa – pojawia się pod koniec i zabiera zwierzę.
Miejsce i czas akcji
[edytuj]- Miejsce: okolice domu Mikołajka (ulica, mieszkanie, ogród).
- Czas: jeden dzień (od spotkania psa do rozwiązania sprawy).
Sens i humor opowiadania
[edytuj]- Humor wynika z dziecięcego entuzjazmu Mikołajka i z tego, że pies natychmiast robi bałagan, a dorośli próbują „ratować sytuację”.
- Opowiadanie pokazuje też rodzinne negocjacje: mama – zasady i porządek, tata – kompromis i pobłażliwość.
- Zakończenie jest lekko smutne, ale też zabawne: cały wysiłek na nic, bo pies ma właściciela i inne imię.