Libertarianizm/Socjalizm

Z Wikibooks, biblioteki wolnych podręczników.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Komunizm to hipoteza, czy może system wierzeń w szeroki wachlarz tez opowiadających m.in. o tym że: społeczeństwo w którym żyjemy powinno być bezklasowe i pozbawione własności prywatnej, należy wymusić kolektywna własność produkcji i wspólnotowy podział dóbr w celu likwidacji nierówności społecznych oraż że wszystkie te rzeczy można osiągnąć jedynie na drodze rewolucji.

Jeżeli chleliśmy jakoś systematycznie zaklasyfikować komunizm pośród innych tego typu, brawurowych przykładów ostrości ludzkiego umysłu, to można by ją umieścić pomiędzy religią i pseudonauką, na równi z Nową chronologią Fomienko czy negowaniem holocaustu.

w tym artykule zamierzam przede wszystkim brać argumenty Marksa, ale nie tylko, który jest centralnym, jasnym punktem tego sporu i po prostu je sobie analizował.

Nierówności społeczne[edytuj]

Komunizm jest najbardziej niesamowitą religią wszech czasów, ponieważ opiera się na ideologii, że wszyscy są równi. Jest to jeden z największych aksjomatów (dla libertarian takim jest wolność) komunizmu i zarazem tzw. buzzword bo każdy o nich mówi ale nie wiadomo do czego się on odnosi. I bez tej wiedzy ludzie martwiący się nierównościami często argumentują jakoby bogaci, którzy się bogacą, oraz biedni, którzy biednieją, byli tymi samymi ludźmi z roku na rok. Jednakże to spojrzenie ignoruje kwestie mobilności dochodowej. Innymi słowy, to kto posiada te słynne 1% bogactwa a reszta 99% biednych stale się zmienia i nie są to Ci sami ludzie[1] więc mamy kolejną fałszywą tezę.

Zaczniemy od darwina i marksa. Marks nigdy nie uczynił żadnych realnych postępów w tym żeby teorie ewolucji połączyć ze swoją ideologią marksizmu, wszystkie dotychczasowe próby sprowadziły się do tego by jedynie się podpiąć ze swoim przekazem pod jego sukces. Jedyne zdanie które by mogłoby wskazywać na minimalny związek to:

W osobistym liście do niego Marks faktycznie ujawnia, że Darwinowskie "O pochodzeniu gatunków" było rzeczywiście bardzo ważne, ponieważ dostarczyło mu „podstaw w naukach przyrodniczych do walki klas w historii”.

W rzeczywistości nie dostarczyło i nigdy z ich nie skorzystał.

Popper argumentował, że zarówno koncepcja metody historycznej Marksa, jak i jej zastosowanie są niefalsyfikowalne, a zatem jest to pseudonauka, której nie można udowodnić ani prawdziwości, ani fałszu:

Marksistowska teoria historii, pomimo poważnych wysiłków niektórych jej twórców i zwolenników, ostatecznie przyjęła tę wróżbiarską praktykę. W niektórych jego wcześniejszych sformułowaniach (np. W analizie Marksa na temat charakteru „nadchodzącej rewolucji społecznej”) ich przewidywania były sprawdzalne, a wręcz fałszowane. Jednak zamiast zaakceptować obalenia, zwolennicy Marksa ponownie zinterpretowali zarówno teorię, jak i dowody, aby się zgodzić. W ten sposób uratowali teorię przed obaleniem; ale zrobili to za cenę przyjęcia urządzenia, które uczyniło go niepodważalnym. W ten sposób nadali tej teorii „konwencjonalny zwrot”; i tym podstępem zniszczyli szeroko reklamowane roszczenia do statusu naukowego.[2]

dowodem na to że komuniści odrzucają teorię ewolucji niech będzie cytat z anarchistycznego FAQ:

Wyjątkowość poszczególnych osób miała miejsce zawsze, lecz przez ogromną większość swojej historii człowiek żył w bardzo egalitarnych społecznościach. Gdyby nierówności społeczne rzeczywiście wynikały z nierówności naturalnych, to wtedy wszystkie społeczeństwa byłyby nimi naznaczone. Tak jednak nie jest.

Co jest oczywistym fałszem co można udowodnić chociażby tym jakie istnieją nierówności pod względem rozmnażania gatunku ludzkiego a ich kluczem jest kobieca hipergamia gdzie kobiety oceniają 80% mężczyzn jako „poniżej średniej”, podczas gdy mężczyźni oceniają kobiety na krzywej dzwonowej.

eksperyment calhouna doprowadza do wymarcia całego gatunku więc nie ma możliwości by ewolucja w jakikolwiek sposób pozwoliłaby promować idee komunistyczne. To już przynajmniej 3 dowód błędności hipotez marksa, a ponieważ do odrzucenia hipotezy wystarczy nawet jeden dowód podważający, (teoria ewolucji sama w sobie rozwala całą ideę równości w drobny mak) to w zasadzie moglibyśmy tu już skończyć, bo to jest sprawa zamknięta. I takich dowodów podważających jest oczywiście znacznie więcej.

Własność[edytuj]

W centrum teorii ekonomicznych leży pojęcie wartości. Co daje przedmiotowi wartość? Czy jest to coś w nim zawarte, czy też jest to jakiś inny czynnik? Czy wartość wywodzi się z wysiłku ludzkiego, czy z czegoś innego? Dwa główne i całkowicie przeciwstawne systemy ekonomiczne, kapitalizm i marksizm, dają całkowicie różne odpowiedzi.

Teoria laborystyczna[edytuj]

Laborystyczna teoria Karola Marksa stwierdza, że wartość przedmiotu jest wyłącznie wynikiem pracy, zużytkowanej na jego wyprodukowanie. Według tej teorii, im więcej pracy lub czasu pracy zużyte jest na przedmiot, tym więcej jest on warty. Marks zdefiniował wartość jako „zużyty czas pracy” i stwierdził,że „wszystkie dobra w pojęciu ekonomicznym są owocem pracy i nie kosztują nic oprócz pracy”.

Laborystyczna teoria wartości jest głównym pojęciem marksowskiej ekonomii i podstawą jego analizy wolnego rynku. Jeśli byłaby słuszna, wówczas wiele z jego krytyki kapitalizmu byłoby słuszne. Ale jeśli jest fałszywa, to faktycznie cała teoria ekonomiczna Marksa jest od podstaw zła.

Oto przykład działania laborystycznej teorii wartości: robotnik w fabryce dostaje materiał wartości 30 $ i po 3 godzinach produkcji i zużyciu paliwa do maszyny za 10 $, wytwarza produkt, który jest sprzedawany za 100 $. Według Marksa, wyłącznie ta praca tego robotnika zwiększyła wartość surowców do 100 $. W ten sposób robotnik zasługuje na wynagrodzenie w wysokości 60 $ (20 $ za godzinę).

Jeśli robotnik jest zatrudniany przez właściciela fabryki, który płaci mu tylko 15 $ za godzinę, według Marksa te 5$, które dostaje właściciel fabryki, to po prostu pieniądze przywłaszczone. Właściciel fabryki nie zrobił nic, by zarobić te pieniądze i te 5 $, które otrzymuje jest „wartością nadwyżkową”, świadectwem wyzysku robotnika. Nawet narzędzia, zapewnione przez właściciela fabryki, zostały wg Marksa wyprodukowane z konieczności przez innych robotników.

Według laborystycznej teorii wartości, wszystkie zyski są prawowitymi zarobkami robotników i gdy są oddzielane od robotników przez kapitalistów, robotnicy są po prostu okradani. Na podstawie tej teorii Marks wezwał do eliminacji zysków, do przejęcia fabryk przez robotników i do obalenia „tyranii” kapitalizmu. Jego wezwanie do działania zostało podjęte w wielu krajach na całym świecie.

I to już wystarczy żeby to twierdzenie obalić. Bo, według Alfreda Marshalla, cena lub wartość zależy nie tylko od podaży, ale od popytu konsumenta. Praca przyczynia się do kosztów, ale to samo dotyczy pragnień i potrzeb konsumentów. Przejście od pracy jako źródła wszelkiej wartości do subiektywnych, indywidualnych ocen tworzących wszelką wartość, podważa ekonomiczne wnioski Marksa i niektóre jego teorie społeczne.

Pochodzenie wartości[edytuj]

Istnieją dwie z gruntu odmienne odpowiedzi na pytanie, skąd wywodzi się wartość. Według „wewnętrznej teorii wartości”, wartość jest zawarta w przedmiotach; pozostaje stała pomimo zmian popytu, upływu czasu i innych czynników i może być „obiektywnie określona” przez obliczenia oparte na pewnych podstawowych zasadach naukowych. Laborystyczna teoria wartości jest zdecydowanie efektem tego sposobu myślenia.

Innym podejściem jest teoria wymiany rynkowej. Według tej teorii wartość nie jest zawarta w produktach, lecz jest efektem wielu różnych ocen konsumentów. Według teorii wymiany rynkowej wartość zależy od upodobań ludzi: im bardziej cenią dany przedmiot i bardziej chcą nim handlować, tym więcej jest wart. Ta teoria jest podstawą wolnorynkowego kapitalizmu, któremu Marks ostro się sprzeciwiał.

Na pierwszy rzut oka, obie teorie mają sens. Generalnie, prawdą jest, że im więcej pracy włożone jest w produkt, tym więcej jest wart, ale jest również prawdą, że im więcej ludzi chce czegoś niezależnie od tego, ile pracy poszło na to, tym więcej jest to warte.

Która teoria jest właściwa? Obie naraz nie mogą, ponieważ prowadzą do diametralnie przeciwstawnych systemów ekonomicznych. Będziemy twierdzić, że teoria laborystyczna jest od podstaw zła, a rynkowa teoria wartości jest właściwa.

Błędy w teorii laborystycznej[edytuj]

Założenie, że praca jest jedynym wyznacznikiem wartości jest trudna do zaakceptowania po prostu na gruncie zdrowego rozsądku i doświadczenia. Takie założenie ignoruje fakt, że wiele rzeczy w naturze, w które nie włożono żadnej pracy, np. widoki, czysta woda, kamienie szlachetne i minerały, mają wartość ekonomiczną. Teoria laborystyczna nie może z natury wyjaśnić faktu, że ludzie cenią niektóre przedmioty naturalne, takie jak diamenty, o wiele bardziej niż inne, np. liście.

Teoria laborystyczna nie bierze również pod uwagę zmieniających się preferencji konsumenta i względnego charakteru wartości. W czasach przed wynalezieniem samochodu podkowy były rzeczą bardzo wartościową, ale w społeczeństwie nie używającym koni są praktycznie bezużyteczne. Podobnie w społeczeństwie w którym ludzie mają dużo wolnego czasu, gry i sprzęt do rekreacji stają się ważne, natomiast w gospodarce, w której ludzie pracują prawie bez przerwy, by utrzymać się przy życiu, takie rzeczy mogą istotnie mieć wartość ujemną.

Teoria laborystyczna ignoruje również znaczenie czasu i miejsca. Dwudziestoletnie wino i wołowina we właściwym wieku są dużo bardziej przyjemne niż wino jednoroczne i wołowina za stara lub za młoda. Ropa naftowa na pustyni jest potencjalnie wartościowym zasobem, ale w zbiorniku wodnym albo na środku pola uprawnego jest zagrożeniem.

Chyba najcięższym błędem teoretycznym teorii laborystycznej jest to, że nie bierze pod uwagę tego, co ekonomiści nazywają preferencją czasową. Preferencja czasowa to powszechne, zdecydowane preferowanie towarów i usług tu i teraz, nie później. Konsumpcja obecna jest bardziej wartościowa niż konsumpcja w przyszłości.

Na przykład większość pracowników woli dostać zapłatę, gdy skończyli pracę, a nie wtedy, gdy ich produkty będą sprzedane, co może nastąpić miesiące później. Aby pracownicy dostali zapłatę teraz, a nie później, ktoś musi założyć za ich pensje, a ta usługa zdecydowanie ma wartość. Jednak zwolennicy teorii laborystycznej chcieliby to połączyć: pracownicy mieliby otrzymywać teraz pełna wartość ich produktów w przyszłości.

Ostatnim brakiem teoretycznym teorii laborystycznej jest błędne pojęcie wartości wysiłku. Szaleństwem jest twierdzenie, że każdy wysiłek daje coś wartościowego. Każdy z nas codziennie marnuje czas na bezowocnych czynnościach. Zrównoważyć pracę z automatycznym wytwarzaniem wartości to fałszywie implikować, że każdy wysiłek ludzki jest celowy i produktywny.

Absurdy teorii laborystycznej[edytuj]

Teoria laborystyczna jest jeszcze bardziej absurdalna w praktyce. Jeżeli każda wartość wywodzi się z pracy, a wysiłek menedżera jest „pasożytniczy”, kto miałby zajmować się inwestowaniem czasu i pieniędzy niezbędnych do budowania fabryk, planowania rozwoju produkcji lub organizacji procesu produkcji? Jeśli wszystkie zyski są „wyzyskiem”, jaki bodziec ma ktokolwiek, by ryzykować inwestowanie w nowy i nie wypróbowany produkt czy usługę? Skąd weźmie się pieniądze na finansowanie nowych inwestycji w narzędzia?

Kraje komunistyczne nie zabroniły zysków. One po prostu przeniosły wszystkie zyski na państwo, które zazwyczaj wykorzystuje je do budowy potężnego aparatu wojskowego kosztem produkcji dóbr konsumpcyjnych.

Teoria laborystyczna jest z natury wroga konsumentowi. Pod rządem tej teorii, sprzedawcy są zmuszani do wyceniania wszystkich towarów według pracy, która jest w nie włożona, a nie według tego, na ile są poszukiwane przez konsumentów. W ten sposób sklepy nie mogą żądać wyższej ceny za stare zagraniczne wino, niż za tanie wino miejscowe (w oba włożono tyle samo pracy). To niewątpliwie stwarza nadwyżkę niewykwalifikowanej i marnej siły roboczej, a niedobór pracowników wykwalifikowanych, dokładnie taka sytuacja istnieje w krajach komunistycznych.

Teoria laborystyczna oznacza również koniec wszelkiej wolności ekonomicznej. Engels, uczeń Marksa, napisał: „Dla czystego społeczeństwa marksistowskiego, dobrowolna wymiana między jednostkami musi być zabroniona.” W społeczeństwie komunistycznym produkuje się to, co każą rządzący i konsumuje się te odrobiny, na które oni pozwolą. Jeśli nie podoba ci się to, możesz oczywiście przenieść się do obozu pracy przymusowej.

Błędy metodologiczne[edytuj]

Najbardziej interesującymi błędami w teorii laborystycznej są błędy metodologiczne. Teoria laborystyczna wyrosła z dwóch niezwykle słabych metod badań ekonomicznych. Po pierwsze próbowała ustanowić zasady ekonomiczne badając tylko podaż, całkowicie ignorując zapotrzebowanie.

Co gorsza, cała teoria jest niesprawdzona. W całym pierwszym tomie „Kapitału”, gdzie Marks zaproponował teorię laborystyczną nie ma ani jednego dowodu „pozytywnego”. Marks oferuje za to fałszywe dowody „negatywne”, w których twierdzi:

Przesłanka nr 1 - pewien czynnik w produkcji towaru daje mu wartość (prawda);

Przesłanka nr 2 - tylko te rzeczy, w które człowiek włożył swoją pracę, mają wartość (fałsz);

Rozumowanie - Sprawdzić wszystkie czynniki wytwarzające produkt przez odrzucanie tych, które nie wytworzyły równej wartości w równej ilości i zakończyć na jednym czynniku - pracy.(arbitralne)

Konkluzja - praca musi być źródłem wartości (fałsz).

Marks obiecał, że przedstawi „pozytywny” dowód w trzecim tomie „Kapitału”. Jednak ta książka nie podaje dowodu „pozytywnego”, domyślnie odrzuca go. Marks twierdzi, że w produkcji istnieją dwa rodzaje kapitału, z których tylko jeden może wytworzyć „wartość nadwyżkową”. W ten sposób wymiana rzeczy równej wartości może mieć nierówne mieszanki tych dwóch rodzajów kapitału - to oznacza, że sama praca nie jest jedynym wyznacznikiem wartości.

Czy kapitalizm oznacza wyzysk?[edytuj]

Teoria laborystyczna jest nonsensem zarówno w teorii, jak i w praktyce. Ignoruje wiele nie związanych z pracą czynników, które tworzą wartość ekonomiczną, jest oparta na nie sprawdzonych założeniach i prowadzi do ekonomicznego chaosu i politycznego niewolnictwa!

W przeciwieństwie do tego, wolny rynek opiera się na dobrowolnym obrocie. Jeśli pracownicy chcą pracować w fabrykach zamiast na swoich farmach czy produkować wyroby rzemieślnicze, to dzieje się tak z powodu tego, że wolą płace i warunki pracy w fabrykach.

Menedżer wnosi wielką wartość swoich zdolności organizacyjnych, przewidywanie i zdolności zarządzania. Ponieważ wartość nie jest owocem wyłącznie pracy, te zdolności są niezwykle wartościowe. Zyski to jego prawowite wynagrodzenie za ryzykowanie swoim kapitałem w niepewnym i zmieniającym się świecie.

Prawdziwy wolnorynkowy kapitalizm, wolny od interwencjonizmu państwowego, zakazów, subsydiów i protekcjonizmu, oznacza ekonomiczne powodzenie i wolność dla wszystkich. W rzeczywistości wolny rynek jest jedynym systemem ekonomicznym, który umożliwia konsumentom, a nie biurokratom zdecydowanie, co jest produkowane i po jakiej cenie.

Marks leży w grobie od ponad stu lat. Czas, by pochować również jego teorie!

(Wy)zysk[edytuj]

Według Marksa społeczeństwa kapitalistyczne można było sprowadzić do dwóch zasadniczych klas: osób posiadających kapitał (kapitalistów, burżuazję) i jego nie posiadających, czyli proletariatu. Krytykę kapitalizmu oparł on na rozwinięciu pojęcia wartości dodatkowej. Wartość dodatkowa (niem. Mehrwert) jest to różnica pomiędzy rzeczywistą wartością pracy włożonej przez robotnika w wytworzenie produktu, a jego rzeczywistym wynagrodzeniem jakie za tę samą pracę otrzymuje. Wartość dodatkowa jest źródłem zysku kapitalisty, umożliwiającym dalszą akumulację kapitału. Jest jednak również przyczyną nędzy robotnika, gdyż wynagrodzenie jakie on otrzymuje wystarczy zaledwie na przeżycie i ponowne podjęcie pracy.(co jest zwyczajnie nieprawdą - praktykując kapitalizm nie istnieje żadna osoba która by na tym traciła [3]nie istnieje też żaden wyzysk bo nie ma elementu przymusu [4]

wysokość wynagrodzeń to efekt mechanizmu rynkowego. Pracodawca chce kupić pracownika spełniającego jego wymagania jak najtaniej, a pracownik chce się sprzedać jak najdrożej i dochodzą do porozumienia gdzieś pośrodku. W sytuacji gdy jest mniejszy popyt na pracowników, a większa ich podaż obserwujemy stagnację wynagrodzeń bądź też ich spadek, a gdy popyt na pracowników rośnie pojawia się większa presja na wzrost wynagrodzeń. W systemie wolnorynkowym popyt na pracowników powinien być większy niż w systemie o rynku regulowanym choćby z tego powodu, że będzie można prowadzić rodzaje działalności, które dziś są zabronione albo regulowane, a działalności dotychczasowe staną się bardziej konkurencyjne poprzez zmniejszenie obciążeń i regulacji.

Często zarzuca się kapitalistom, że ich celem jest zysk. Jednak wiedząc skąd się bierze zysk[5], możemy powiedzieć, że zarzucają oni przedsiębiorcom, że ich celem jest wyłącznie jak najlepsze zaspokajanie potrzeb klientów. W przeciwieństwie do państwa, które posiada wyłącznie własność pochodzącą z kradzieży[6] kapitalista nie ma nieograniczonych zasobów, pozyskuje je wyłącznie od klientów.

Wolność pozytywna[edytuj]

Przeciwnicy wyciągają przez to argument o wolności pozytywnej. Od czasów Hegla zwykło się wyróżniać „wolność od czegoś” i „wolność do czegoś”; ta pierwsza to wolność negatywna, rozumiana jako brak zewnętrznego przymusu (wolność od prześladowań, wolność od strachu, wolność od głodu), ta druga to wolność pozytywna, w której akcentuje się moment wyboru i możliwość jego zaistnienia („wolność do” czy też „prawo do”). Dla libertarian wolność pozytywna jest sprzeczna z podstawowymi aksjomatami pochodzącymi z praw naturalnych (ewolucyjnych) i dlatego nie są przez nich w ogóle rozpatrywane. Żeby na to odpowiedzieć trzeba sobie zadać pytania:

  1. wolność pozytywna jest niczym innym jak utrzymywaniem roszczeń pośród innych ludzi. Jeśli kogoś nie stać przykładowo na lekarstwo to jest to mój problem czy jego?
  2. problem popytu i podaży. Skąd wiemy czy ludzie w czasach przed wynalezieniem samochodu nie chcieli go posiadać? z pewnością stwierdzili by że obecnie używane przez nich konie są o wiele droższe w utrzymaniu i chętnie użyli takiej technologii. Co jeśli dane lekarstwo nie istnieje a mimo to jest do niego duże zapotrzebowanie bo np. jest epidemia? wolność pozytywna nie ma zastosowania w momentach kiedy to technologia w ogóle nie istnieje.

Podsumowanie[edytuj]

Marksizm (zbiorczo mam tu na myśli każdą ideologię która ją wykorzystuje) cechuje:

  1. Fanatyczna wiara - odrzucenie teorii ewolucji jakoby nie miała wpływu na interakcje społeczne, wręcz wyśmiewanie jej jako darwinizm społeczny, co jest kolejnym dowodem na to jak bardzo jej albo nie rozumieją albo nie chcą zrozumieć, ponieważ współcześnie teorie określane nazwą darwinizm społeczny uznawane są za mit społeczny nie powiązany z teorią ewolucji przedstawioną przez Darwina. Wręcz rozpaczliwie potrzebują jej odrzucenia bo jest kluczową częścią ich wierzeń.
  2. Fundamentalizm i siła autorytetu - nie chodzi o jak ktoś interpretuje sobie karola marksa, tylko że na jej podstawie chce cokolwiek udowodnić. Teorie marskizmu nie są wiarygodnym źródłem czy autorytetem w dziedzinie ekonomii. Jest tekstem sakralnym w dodatku pisanym w czasach gdzie poziom wiedzy był bardzo niski i nie znajdziesz w tej księdze niczego co by wykraczało ponad tamtem poziom wiedzy. Hegel uważał, że filozofia się rozwija; jednak jego własny system miał pozostać ostatnim i najwyższym stadium tego rozwoju i nie można go było zastąpić. Marksiści przyjęli ten sam stosunek do systemu marksistowskiego. Stąd postawa antydogmatyczna Marksa istnieje tylko w teorii, a nie w praktyce ortodoksyjnego marksizmu, a dialektyka jest wykorzystywana przez marksistów, na wzór Anty-Dühringa Engelsa, głównie dla celów apologetyki - do obrony systemu marksistowskiego. przed krytyką. Z reguły krytyków potępia się za niezrozumienie dialektyki, nauki proletariackiej lub za zdrady. Dzięki dialektyce zanikła postawa antydogmatyczna, a marksizm ugruntował swoją pozycję jako dogmatyzm, który dzięki zastosowaniu metody dialektycznej jest wystarczająco elastyczny, by uniknąć dalszych ataków. W ten sposób stało się to, co nazwałem wzmocnionym dogmatyzmem.
  3. Dlaczego jest utrzymywana jeśli nie przynosi ona korzyści (ten słynny to nie był prawdziwy komunizm)?. Tylko pozornie nie przynosi korzyści, w rzeczywistości jest nim podtrzymywanie autorytaryzmu. Autorytaryści szydzą z nas, że nawet ośmielili się kwestionować ich użycie przemocy wobec niewinnych, pokojowych ludzi, ponieważ, wiesz, ci inni ludzie, cóż, mogą mieć różne opinie na temat tego, jak chcą wykorzystać swoje ciała, swoją pracę i ich własność. Ironią losu jest to, że autorytaryści często przyznają, że libertarianizm to sposób, w jaki ty, ja i reszta powinniśmy traktować siebie nawzajem. Ale potem pojawia się wódz. I mówią nam z podziwem, czym tenże wódz różni się od wszystkich znanych nam ludzi. I że został wybrany przez mistyczne procesy a ich pseudo-wyjaśnien jest cała masa: Bo zostałem wybrany przez boga, zostałem wybrany w urnie wyborczej itd. I tak, będąc wybrańcem, on nie musi już przestrzegać ludzkiej etyki, której ty, ja i reszta musicie przestrzegać; Może on żyć dokładnie odwrotnie! I tej różnicy opinii nie może po prostu znieść.
  4. W wielu miejscach zarządzanych przez komunistów zwykle dochodzi do cenzury gdy ich fundament wiary zostanie zaatakowany.

Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz.” - Mahatma Gandhi.


Przypisy