Materiały do nauk administracyjnych/Ustroje państw

Z Wikibooks, biblioteki wolnych podręczników.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Ustroje państw[edytuj]

Przystępując do nauki historii administracji należy przypomnieć sobie, na czym polegały występujące w dziejach świata ustroje państw (reżimy, formy państw, typy państw, formy ustrojowe)[1], w tym:

Dla przykładu pochylimy się nad demokracją i totalitaryzmem.

Demokracja[edytuj]

Celne uwagi na temat państwa demokratycznego, powiązanego ze społeczeństwem obywatelskim przedstawił Tomasz Strzembosz. Analizując fenomen Polskiego Państwa Podziemnego pisał: "[Państwo] może się ograniczać do określonych dziedzin, takich jak obrona przed wrogiem zewnętrznym i dbanie o porządek i sprawiedliwość w życiu wewnętrznym kraju; jak tworzenie ram, w których rozwija się swobodnie życie indywidualne i społeczne, życie gospodarcze i kulturalne. Może być służebne wobec tego niezależnego od niego życia, wobec ludzi traktowanych jako osoby, a zarazem jako wartość nie do przecenienia, a nie śrubki w machinie państwowej (...). Może być właśnie takie. Więcej - moim zdaniem - powinno być właśnie takie."

Totalitaryzm[edytuj]

Reżim totalitarny występował w III Rzeszy, ZSRR, PRL w okresie stalinowskim a obecnie funkcjonuje w Korei Północnej.

Cechuje się m. in.: degeneracją prawa - pogardą dla prawa (rozumianego jako ius) i ustawy (lex); zaprowadzeniem "obłudy" ustawodawczej i uchwalaniem fikcyjnych konstytucji, które kryły ludobójcze realia systemu; niekontrolowaną samowolą władzy; rządami jednostki - wodza otoczonego kultem; uznaniem woli wodza za prawo najwyższe; terrorem jako metodą sprawowania władzy; monopartyjnością, w której partia zlana jest z administracją państwową, biurokracja partyjna jest nadrzędna wobec biurokracji państwowej (lub z nią tożsama), a stanowiska są obsadzane w systemie nomenklatury; wszechobecną cenzurą i kontrolą mediów; pozbawieniem obywateli praw, wolności, swobód obywatelskich; zerwaniem z zasadą równości wobec prawa, demokracją, parlamentaryzmem; szafowaniem obietnicami polepszenia bytu materialnego z faktycznym, celowym zubażaniem społeczeństwa (zwiększonymi podatkami, przymusowymi pożyczkami, funduszami oszczędnościowymi itp.) przy zapewnieniu przywilejów ekonomicznych partyjnym elitom; funkcjonowaniem gospodarki państwowej (lub kierowanej) opartej na planach nieuwzględniających podstawowych prawideł ekonomii; tępieniem indywidualnej przedsiębiorczości; propagowaniem kolektywizmu w rolnictwie; degradacją środowiska naturalnego; nacjonalizmem i szowinizmem; walką z wymyślonym wrogiem i propagowaniem teorii spiskowych; kontrolą życia prywatnego; konserwatyzmem obyczajowym i moralną hipokryzją; aprobowaną przemocą wobec kobiet, dzieci i mniejszości seksualnych; państwową ideologią, kulturą i sztuką; nastawieniem na masy z pogardą dla jednostki ludzkiej i jej godności; dążeniem do wychowania "nowego człowieka".

Totalitaryzm potrzebuje do życia bezustannej czynnej akceptacji ze strony obywateli, wręcz afirmacji systemu i wodza aż do poświęcenia swego życia na ołtarzu "słusznej" sprawy. Charakterystyczna jest ścisła zależność tego nieludzkiego reżimu od osobowości przywódcy. Podsumowując można stwierdzić, iż istotą totalitaryzmu jest dążenie do wszechogarniającego panowania nad człowiekiem. Na szczęście - jako uczy doświadczenie historyczne - jest to sytem nietrwały.

Celny model systemu hitlerowskiego - państwa stanu wyjątkowego - przedstawił Franciszek Ryszka:

wróg obiektywny utopia agrarna
perwersja biurokratyczna sadyzm polityczny
dyscyplina, chorobliwy i anachroniczny etos, dziwaczna i odpychająca estetyka

Państwo hitlerowskie skoro raz wdało się w wojnę, której nie mogło wygrać, przypominało raczej stan zorganizowanego chaosu, prowadzącego w tempie przyspieszonym do klęski. Franciszek Ryszka o III Rzeszy.

Andrzej Paczkowski ułożył natomiast wykres ewolucji ustrojowej Polski Ludowej, który dokładnie oddaje istotę tamtego systemu:

periodyzacja PRL wg A. Paczkowskiego
1944 - 1947 podbój państwa = terror masowy
1948 - 1956 podbój społeczeństwa = terror powszechny
1956 - 1981 realny socjalizm = system represji selektywnej
1981 - 1986 stan wojenny = próba represji masowych
1986 - 1989 od rozejmu do kapitulacji = bezradność

W ustroju wodzowskim, jedynowładczym panuje jedna wola: wola wodza, władcy, króla, cara. Brakuje kontroli ze strony parlamentu, czy sądów. Na każdego urzędnika pada wówczas odblask władzy wodza. Każdy urzędnik bowiem w sposób faktycznie niekontrolowany (formalnie kontrolowany przez władcę) realizuje jego wolę.

Przyjęcie zasady wodzostwa oznacza nieuchronnie wzmocnienie administracji kosztem obywatela - jej samodzielności i nie tylko swobody, lecz przede wszystkim dowolności działania. Dowolności działania wobec poddanych, ale nie wszystkich. Mniej dowolnie urzędnicy muszą się w takim systemie odnosić wobec osób powiązanych z władcą (np. członków dworu, znajomych, rodziny, osób mających dostęp do "ucha władcy"). Bardziej dowolnie mogą ustosunkowywać się do zwykłych obywateli. Najbardziej dowolnie mogą zaś zwracać się do osób uznanych za wrogów władcy. Uznanych - to ważne stwierdzenie - bowiem dla systemu absolutnego nie jest korzystne formalizowanie pojęcia "wróg". Przesłanki na podstawie, których urzędnik (zaś w systemie wodzowskim każda osoba realizująca wolę władcy), może uznać danego obywatela za wroga zawsze będą nieostre i płynne. Dzięki temu "wrogiem" można uznać w dowolnym momencie, dowolną osobę, grupę osób lub całe państwo. Dla przykładu: w 1939 roku Józef Stalin mógł uznać Rzeszę za "nie-wroga", a Anglię i Francję za wrogów, zaś w 1941 r. zmienić zdanie.

Musimy pamiętać o tym, że w systemie absolutnym władca nie ma fizycznej możliwości nadzorowania wszystkich wykonawców swojej woli, tj. wszystkich urzędników lub szerzej: funkcjonariuszy publicznych (w stalinizmie na przykład rozszerzono do absurdu pojęcie "funkcjonariusza publicznego"). Oznacza to, że zawsze znajdzie się urzędnik, który będzie działał na przekór woli władcy. Historia pokazuje, że prawie zawsze taki urzędnik w tym danym przypadku, sprzeciwiając się władcy albo będzie popełniał czyn zabroniony obiektywnie (np. kradzież pieniędzy publicznych), albo knuł przeciwko władcy (to bardzo częste), albo będzie - co chyba najgorsze - gnębił zwykłych obywateli.

Przyjąć należy, iż w absolutyzmie urzędnik może popełnić czyn zabroniony subiektywnie lub zabroniony obiektywnie. Zabroniony obiektywnie tzn. taki czyn, który z zasady jest czynem zabronionym, np. kradzież, zabójstwo. Natomiast zabroniony subiektywnie, tzn. taki czyn, który z reguły nie jest zabroniony, ale w oczach władcy będzie czynem zabronionym, np. nieświadoma pomoc tonącemu, który będąc niewinny został wrzucony do wody przez tajną policję na tajny rozkaz władcy (co np. czyniło SB za zgodą przywódców PRL) lub - co bardziej absurdalne - kupno ładniejszego zdaniem władcy powozu konnego od metresy władcy. Władca może bowiem uznać, że nikt nie może mieć ładniejszego powozu od jego faworyty, a jak wiadomo w systemie absolutnym wola władcy jest prawem.

Administracja systemu totalitarnego zakłada zawsze faktyczne uchylenie praw i swobód obywatelskich. Czasem pozostawia się je na papierze, jak w Konstytucji ZSRR z 1977 r. Wraz z przyjęciem zasady wodzostwa następuje automatyczne, zamierzone lub nie, rozszerzenie sfery swobodnego uznania w administracji i jego nadużywania. Jedyne co krępuje urzędników, to strach przed władcą i np. tajną policją. Nie można wykluczać, że pewni urzędnicy będą realizować wolę władcy z uznaniem dla jego osoby, z zaangażowaniem, poczuciem dobrze spełnianego obowiązku lub nawet wykonywania misji dziejowej (np. wytępienia Żydów), utożsamiać się z wolą władcy, szanować go, a nawet uwielbiać.

W systemie absolutyzmu urzędnicy mieli wykonywać nie tylko "rozkazy" władcy, ale przede wszystkim jego "wolę". Przed wydaniem decyzji administracyjnej najpierw mieli brać pod uwagę realizację "woli" władcy, a potem treść przepisu. Jeśli przepis według ich intuicji nie był zgodny z "wolą" władcy, należało go odrzucić. Systemy absolutne kładły nacisk właśnie na przeczucie.

Hitler który pogardzał urzędnikami i prawnikami powiedział: "w siłach zbrojnych przewiduje się możliwość przyznania najwyższego odznaczenia temu, kto - działając wbrew rozkazowi - uratował sytuację dzięki własnej ocenie sytuacji i energii. W administracji odstępstwo od przepisu kosztuje zawsze głowę. (...) Niezmiernie rzadko zdarza się, aby berlińskie ministerstwa rozstrzygające w sprawach indywidualnych podjęły prawidłową decyzję... Ludziom w ministerstwie... brakuje cienia wspaniałomyślności. Ich zasadą życiową jest mały egoizm biurokratów". [cyt. za D. Majer]

Dla zwykłego obywatela było więc obojętnie czy urzędnik kierował się wobec niego odczuciem rasowym, czy klasowym, ponieważ i tak lądował albo w obozie koncentracyjnym, albo w łagrze. Na dobrą sprawę nie ma różnicy między gestapo, NKWD, UB i SB. Wszystkie były totalitarnymi instytucjami represji wobec obywateli.

Literatura[edytuj]

  1. Czarna księga komunizmu. Zbrodnie, terror, prześladowania, Warszawa 1999.
  2. Jelonek A.W., Rewolucja czerwonych khmerów 1975-1978, Warszawa 1999.
  3. Jędrzejewski E., Hitlerowska koncepcja administracji państwowej 1933-1945. Studium polityczno-prawne, Wrocław 1975.
  4. Karpiński J., Ustrój komunistyczny w Polsce, Warszawa 2005.
  5. Majer D., "Narodowo obcy" w Trzeciej Rzeszy. Przyczynek do narodowo - socjalistycznego ustawodawstwa i praktyki prawniczej w administracji i wymiarze sprawiedliwości ze szczególnym uwzględnieniem ziem wcielonych do Rzeszy i Generalnego Gubernatorstwa, przeł. T. Skoczny, Warszawa 1989.
  6. Strzembosz T., Refleksje o Polsce i podziemiu 1939-1945, Warszawa 1990.
  7. Strzembosz T., Rzeczpospolita podziemna. Społeczeństwo polskie a państwo podziemne 1939-1945, Warszawa 2000.
  8. Wereszczyński A., Nowe państwo. Wykład wygłoszony na inauguracji roku akademickiego 1933/34 w Wyższej Szkole Handlu Zagranicznego we Lwowie, Lwów 1934.


Przypisy

  1. W podręczniku celowo użyto zbiorczej kategorii "ustroje państw", dla uniknięcia różnic terminologicznych. Por. np. Wprowadzenie do nauki o państwie i polityce, red. B. Szmulik, M. Żmigrodzki, Lublin 2007, s. 47.

Powrót do spisu treści