Przejdź do zawartości

Mentalizm/III Wykrywanie kłamstwa

Z Wikibooks, biblioteki wolnych podręczników.

Najniebezpieczniejsze kłamstwa, to prawdy nieco zniekształcone. Georg Lichtenberg

Spróbuj na podstawie opisanej historii wysunąć hipotezę, co tak naprawdę się stało i co ukrywał główny bohater. Potem przestudiuj treść modułu i zweryfikuj swoją hipotezę w oparciu o informacje, które zdobędziesz. Na końcu modułu dowiesz się, jakie jest rozwiązanie i co powiedziałem Michałowi.

Przykład kłamstwa: dziecko okłamuje ojca

[edytuj]

- Cóż on znowuż takiego nawywijał? - zapytałem nie kryjąc poirytowania. Młody kościelny gestykulował żywiej niż zwykle:

- Nie wiem ojcze. Kucharki twierdzą, że ukradł te pieniądze. Wie ojciec, jaki on jest. To na pewno on! - Słysząc to poirytowałem się jeszcze intensywniej, być może dlatego, że ciągłe nazywanie mnie “ojcem” męczyło mnie. A może też dlatego, że ciągle słyszałem, “jaki to on jest”, choć tak naprawdę był zwyczajnym, dorastającym chłopcem.

- No dobrze - westchnąłem po chwili namysłu zrezygnowany - poleć mu, żeby przyszedł na nieszpory. Spróbuję z nim porozmawiać. 

Dzień mijał szybko, wypełniony rutynowymi zadaniami, poprzeplatanymi krótkimi sesjami pisania. Nim się obejrzałem, zegar na wieży pięcioma rytmicznymi uderzeniami wezwał na wieczorną modlitwę. Przyszedł także Michał, ubrany trochę niezdarnie. Odkąd go pamiętam, był abnegatem, jak ja. Nie spoglądałem na niego celowo przez całą medytację, by nie nabrał przypuszczeń, że jego sprawa to dla mnie nie wiadomo co. Nastolatek trafił tutaj odrzucony przez władze katolickiego liceum, gdzie właściwie był zamknięty jak w więzieniu. Z przykrością stwierdzam, że najbardziej nieznośne dzieciaki, przepełnione agresją i gniewem, trafiają do nas właśnie z uczelni, których patronem rzekomo jest sam Jezus Chrystus. Michał buntował się przeciwko surowym zasadom liceum trochę bardziej, niż inne dzieciaki. “Buntownik!” - cieszyłem się, gdy do nas trafił. Cóż innego wyznacza wartość prawdziwą człowieka, niż bunt i twórcza działalność? Rozmyślałem długo nad przeszłością i przyszłością tego dziecka. Byłem tak zaabsorbowany, że nawet nie zwróciłem uwagi, jak kaplica opustoszała, a Michał zajął miejsce tuż obok mnie. 

- Podobno ukradłeś pieniądze… - nawet zdania nie pozwolił mi dokończyć. Pełen emocji zaczął się tłumaczyć:

- Proszę ojca, oni… - tym razem ja przerwałem mu słowami pełnymi spokoju. Mówiłem cicho, by uszanować konwenans zachowywania się w kaplicach. Ale też po to, by mój spokój udzielił się jemu:

- Posłuchaj mnie proszę, zanim cokolwiek powiesz. Chcę usłyszeć, co masz do powiedzenia. Nie będę się gniewał, jeśli tylko powiesz mi prawdę. Pamiętaj też, z kim masz do czynienia, w jednej chwili rozpoznam, gdy skłamiesz. Wystarczy mi jedno spojrzenie w twoje oczy. - W tym momencie to ja kłamałem. Nie posiadałem takich mocy i o ile mi wiadomo, nikt nie posiadał. Chciałem jednak zminimalizować jego strach przed konsekwencjami popełnionego czynu. Chciałem uświadomić go, że może bez obaw wyznać mi prawdę, jaka by nie była. - Powiedz mi Michał, ukradłeś te pieniądze? - spojrzałem mu w oczy, ale nie dostrzegłem najmniejszej oznaki emocji, prócz może smutku, który na ułamek sekundy zmarszczył jego czoło. Kilka trudnych lat dzieciństwa nauczyło go zachowywać kamienną twarz. Nim trafił do bogatych rodziców zastępczych, musiał radzić sobie z niestabilnym emocjonalnie ojcem. 

- Nie jestem złodziejem! - próbował uniknąć bezpośredniej odpowiedzi na moje pytanie, jakby nie mówił całej prawdy.

- Wziąłeś te pieniądze? - Dociekałem. Na moment spuścił głowę, ale uniósł po chwili i znów patrzył mi w oczy. Kamienna twarz silnie kontrastowała z emocjami, które wylewały się z jego ust:

- Nie ukradłem ich! Nie jestem złodziejem! Dlaczego wszyscy uważają, że to ja zawsze kradnę?! - Położyłem dłoń na jego ramieniu. 

- Wierzę ci Michał. - Jednocześnie odwróciłem głowę w stronę ołtarza, by bardziej uwiarygodnić to moje drugie kłamstwo. Przeczuwałem, że coś ukrywa, choćby częściowo. Tylko chwilę milczał, po czym ciągnął swoją emocjonalną tyradę:

- Gdy chce się zrobić coś dobrego, każdy mnie oskarża. Muminki twierdzą, że sama tylko moja obecność w kuchni psuje gotowanie.

- Muminki?

- Kucharki! One są takie wredne dla mnie! Kiedy się tylko zbliżę do kuchni, oskarżają mnie o wszystko, że jestem złodziejem. - zacisnął bardzo mocno pięść, gdy zaczął mówić o kobietach z kuchni. - Pewnie to one ukradły resztę pieniędzy! - Michał nie kontrolował własnych emocji. Praktycznie już powiedział mi, co się wydarzyło, chociaż musiałem to wyczytać z przecieków pomiędzy słowami i przejęzyczeń. 

- Skąd by wzięły klucze do refektarzu?

- Mają klucze! Wiszą trochę z boku, na szafce koło zlewu, musiały po prostu otworzyć refektarz i wziąć pieniądze! - Zastanawiał się. Nie mógł wiedzieć, że pieniądze były w refektarzu, tylko kilka braci i kościelny o tym wiedziało. Z pewnością tam był. Zastanawiałem się jeszcze chwilę, próbując ułożyć sobie w głowie wszystkie wskazówki, jakie dał mi nieświadomie Michał. Ten wciąż coś mówił, ale kolejne słowa już do mnie nie docierały. 

- Jesteś pewny, że to one?

- Tak. - Odpowiedział po chwili zastanowienia, już bez emocji. Jego dłoń, spoczywająca na podpórce modlitewnika nieznacznie przekręciła się na moment, jakby chciał rozłożyć ramiona mówiąc: “nie mam zielonego pojęcia”. Wiedziałem już, co się wydarzyło. Wystarczyło tylko skonfrontować Michała z moją hipotezą i sprawdzić, jak zareaguje. 

- Wiesz, że ja nigdy nie ukarzę cię, jeśli powiesz mi prawdę? - Chciałem dać mu jeszcze jedną szansę, by sam się przyznał, co oszczędziłoby mu poczucia wstydu. Nie popełniam błędu wielu rodziców, nie stosuję kar za prawdomówność. W ogóle nie stosuję kar. Niestety wcześniejsi rodzice Michała nie byli tak wyrozumiali, dlatego ten wciąż obawiał się powiedzieć prawdę...

Emblematy pomyłkowe

[edytuj]

Kłamca nie jest w stanie kontrolować wszystkich aspektów swojego zachowania, gdy kłamie. Zwykle osoby kłamiące najwięcej uwagi zwracają na kontrolę tych zachowań, które w ich mniemaniu mogą zostać odebrane jako dowody kłamania. Skupiają się one na maskowaniu emocji za pomocą fałszywych reakcji mimicznych. Pilnują też słów, aby ich wypowiedź brzmiała wiarygodnie. Ponieważ większość ludzi, którym zdaje się, że potrafią wykrywać kłamstwo, skupia się właśnie na obserwacji mimiki twarzy i analizowaniu wypowiadanych słów, są oni łatwym celem dla kłamców. Same słowa i zwykła mimika to najmniej godne zaufania źródła wskazówek fałszu, właśnie dlatego, że zwykle kłamcy najbardziej je kontrolują. 

Kłamiąc często najwięcej energii skupiamy na kontrolowaniu treści wypowiadanych słów. To dlatego, że słowom trudniej zaprzeczyć, niż np. mimice. Zawsze mogę powiedzieć, że w moim głosie wcale nie słychać gniewu, że rozmówcy się przesłyszało. Trudniej byłoby mi zaprzeczyć, że nazwałem go “pyszałkiem”. Słowa znacznie prościej kontrolować, niż inne aspekty mowy ciała. 

Oprócz słów wiele uwagi poświęcają kłamcy na kontrolę wyrazu swojej twarzy. Ludzki mózg zawiera odrębny moduł, którego zadaniem jest rozpoznawanie twarzy i mimiki[1]. Moduł ten działa szczególnie dobrze np. u dzieci, które potrafią rozpoznać indywidualne twarze nawet u innych małp[2]. Dorośli radzą sobie nieco gorzej, ale nasze mózgi specjalizują się i rozwijają, szczególnie w zakresie rozpoznawania twarzy ludzi, zazwyczaj twarz stanowi niepowtarzalną dla jednostki ikonę, określającą indywidualną tożsamość - zwykle potrafimy odróżnić od siebie twarze dwóch, nawet bardzo podobnych osób[3]. Nie tylko więc kłamcy skupiają się głównie na ekspresjach emocji na twarzach innych ludzi oraz na wypowiadanych przez nich słowach. Zwykle pomijają wtedy inne kanały przekazywania informacji, mowę ciała oraz sam głos. Czasem nie jest to duża strata, ponieważ samo ciało i głos nie przekazują tak wielu informacji, jak właśnie twarz i słowa. Dla wykrywającego kłamstwa, mogą one jednak stanowić dobre źródło wskazówek fałszu.

Tylko niekiedy gesty mogą przekazywać dużo informacji, weźmy np. język migowy. W kulturze zachodniej jednak, szczególnie u Europejczyków mieszkających na północy oraz ich krewnych w Ameryce, gestykulacja podczas rozmów jest bardzo uboga. Mimo to ludzie w szczególnych warunkach potrafią dosłownie tworzyć sobie złożony język gestów, np. pracownicy tartaku, piloci, niektórzy zakonnicy i zakonnice w klasztorach, gdzie obowiązuje milczenie, czy wreszcie komandosi. 

Twarz, choć zwykle kłamcy starają się ją kontrolować, stanowi lepsze źródło przecieków i wskazówek fałszu niż słowa. Mózg skonstruowany jest w taki sposób, że moduły kontrolujące emocje są bezpośrednio powiązane z obszarami zawiadującymi mimiką twarzy. Gdy odczuwasz radość, mimowolnie się uśmiechasz. Gdy się uśmiechasz, zaczynasz odczuwać radość. Opiszę to trochę bardziej szczegółowo nieco dalej. 

Przykładowy emblemat, wzruszenie ramionami, oznacza bezradność lub brak wiedzy.
Przykładowy emblemat, wulgarny gest środkowego palca, oznacza "odpier...l się".

Jeżeli próbujesz wykryć kłamstwo, kieruj większą część swojej uwagi na mowę ciała i głos. Zmiany tonu głosu pojawiają się na skutek emocji i trudno jest je kontrolować. Reakcje ciała kontrolować jest o wiele prościej, jednakże przeciętni ludzie w procesie socjalizacji i dorastania uczą się, że nie ma to sensu. Raczej nikt nie zawraca sobie głowy obserwacją ruchów i gestów, dlatego też nikt nie zawraca sobie głowy ich kontrolowaniem. Dzięki temu ciało stanowi dobre źródło przecieków i wskazówek fałszu. 

Ekman i inni w jednym z doświadczeń zauważyli, że przeciętni ludzie, którzy mogli obserwować jedynie mowę ciała kłamiących pielęgniarek, osiągali skuteczność około 65% w demaskowaniu oszustwa[4]. Gdy obserwowali twarz lub słowa, ich skuteczność była porównywalna ze zgadywaniem. Nieliczne osoby na podstawie tych samych wskazówek osiągały skuteczność lepszą od wariografu, rzędu 85%. Byli wśród nich psychoterapeuci z dużym doświadczeniem, o opinii znamienitych klinicystów, ale też garść bardzo spostrzegawczych ludzi. Daje to nadzieję, że można wyuczyć się wykrywać kłamstwo z zadowalającą skutecznością. 

Jakie więc gesty sugerują, że ktoś kłamie? Pierwszych z nich należy szukać pośród tzw. emblematów. Emblematy to gesty, które mają konkretne, umowne znaczenie w danej kulturze. Można ich używać zamiast słów, w przeciwieństwie do innych rodzajów gestów. Takim emblematem jest np. gest środkowego palca, który w naszej kulturze oznacza wulgarne “odpie...l się”, czy wzruszenie i rozłożenie ramion mówiące “nie mam pojęcia” albo “wszystko mi jedno”.

W danym kręgu kulturowym zazwyczaj używa się kilkudziesięciu mniej lub bardziej precyzyjnych emblematów. Musisz jednak pamiętać, że ich znaczenie może się różnić w różnych rejonach świata, tak jak może różnić się znaczenie słów. Jednym z największych błędów, jakie popełniają niektóre podręczniki mowy ciała, jest opisywanie emblematów jako uniwersalnych gestów bez względu na pochodzenie. To nieprawda. Gest środkowego palca może być wulgarny dla Europejczyka, może też być zaproszeniem do stosunku płciowego u mieszkańca Afryki. 

Do najbardziej znanych u nas emblematów należą np. kiwanie głową na “tak” lub na “nie”, skinienie dłonią lub głową, oznaczające “podejdź”, machanie ręką mówiące “żegnaj”, kciuk uniesiony w górę jako wyraz aprobaty. 

Zwykle jesteśmy świadomi nadawanych przez nas emblematów. W specyficznych warunkach mogą one nam się jednak “wymknąć” poza naszą świadomością. Nieświadome emblematy można rozróżnić po kilku szczegółach: są niepełne, np. unosi się jedno ramię, zamiast dwóch w emblemacie “nie mam pojęcia”. W rozmowie z Michałem, opisanej na początku modułu, chłopak zapytany przeze mnie o to, czy jest pewny, że to kucharki ukradły pieniądze, wyraźnie przekręcił jedną z dłoni. Gest ten przeczył jego słowom. Prawdopodobnie więc skłamał i tak naprawdę nie miał pojęcia, że to one lub nie interesowało go to. Dało mi to jeszcze jedną wskazówkę - gdyby to on zabrał wszystkie pieniądze, ten emblemat nie powinien się u niego pojawić. Byłoby to raczej zaprzeczenie za pomocą gestu głowy. 

Nieświadome emblematy pojawiają się prawie zawsze tam, gdzie zwykle ich nie nadajemy. Kiedy świadomie pokazujemy komuś emblemat, umiejscawiamy go na widocznym obszarze ciała, między talią a szyją. Michał wykonał gest dłoni, która spoczywała wysoko na podpórce klęcznika. W doświadczeniach Ekmana kłamiące pielęgniarki wykonywały ten sam gest dłońmi, które spoczywały na ich kolanach. Pewnego razu moja dziewczyna wyraźnie poirytowana niefunkcjonalnością swojego komputera wykonała połowiczny gest środkowego palca, którym dodatkowo manipulowała przy ustach. Dała tym samym maszynie wyraźnie do zrozumienia, co o niej myśli, choć uczyniła to nieświadomie.

Michał skłamał więc w tej sprawie co daje wskazówkę, że musiał mieć on coś wspólnego z kradzieżą, ale nie do końca. 

Niestety nie każdy kłamiący daje tak dobre przecieki w postaci nieświadomych emblematów. W doświadczeniach Ekmana , tylko nieco ponad połowa kłamiących pielęgniarek dawała takie wskazówki kłamstwa[5]. Nie wiadomo, dlaczego tak jest. 

Emblematy pomyłkowe, jeśli już je zaobserwujesz, stanowią doskonałe źródło przecieku, wiarygodniejsze od innych źródeł. Interpretacja takich sygnałów nie jest tak silnie narażona na ryzyko Brokawa czy błąd Otella, o których napiszę w następnym module. Mają one też tę zaletę, że nie ma potrzeby uczyć się ich znaczenia. Większość ludzi doskonale zdaje sobie sprawę, co w ich kulturze oznaczają te gesty. Michał np. w trakcie rozmowy ze mną na moment zacisnął pięść w oznace gniewu. To, co powinieneś wiedzieć o emblematach, to to, że czasem pojawiają się one nieświadomie, jako pomyłki. Są wtedy fragmentaryczne oraz umiejscowione gdzieś w tle. Tam powinieneś i powinnaś ich szukać

Jak słowa wskazują na kłamstwo

[edytuj]

Czasem kłamstwo zdradzają słowa. Gdy kłamiący nie przygotuje się dostatecznie dobrze do kłamania, może popełnić słowne błędy, które można wykryć. Zdarza się, że nawet przygotowany kłamca przejęzyczy się, popełniając freudowską pomyłkę. Ponieważ kłamcy towarzyszy stłumienie intencji powiedzenia czegoś, stwarza to dobre podłoże do przejęzyczenia się. 

Powinieneś uważać, interpretując przejęzyczenia pod kątem wskazówek kłamstwa. Nie każde świadczy o kłamstwie. Słysząc przejęzyczenie, bierz pod uwagę kontekst wypowiedzianych słów, co zminimalizuje ryzyko popełnienia błędu fałszywego alarmu. Podczas kłamania przejęzyczenie też nie zawsze się pojawia. Wielu kłamców potrafi lżyć bez zająknięcia. 

Gdy w opisanej na początku modułu scenie rozmawiałem z Michałem, miałem to szczęście, że pod wpływem silnych emocji, użył on słowa “Muminki” zamiast “kucharki”. Nie byłem pewny, zapytany o to, zaprzeczył. Założyłem, jak się później okazało słusznie, że przejęzyczenie to jest przeciekiem informacji, która tkwiła w głowie Michała.

Gdy kłamstwu towarzyszą silne emocje, kłamca może nieostrożnie szafować słowami w postaci tyrady emocjonalnej. Używa on wtedy więcej słów, niż jest to potrzebne. Wypowiada on zdania wymijająco i niebezpośrednio. Nie jest to jednak regułą i nawet szczere osoby mówią w sposób wymijający.

Twarz kłamcy

[edytuj]
Kamil Stoch przygryza wargę w emblemacie mimicznym, podczas zawodów pucharu świata w skokach narciarskich, 2007. Co próbuje powiedzieć dziennikarzom?

Ludzie mają skłonność do kontrolowania emocji na twarzy. Kłamcy są zwykle przekonani o tym, że to twarz może ujawnić ich ewentualne kłamstwo, dlatego starają się ją kontrolować. Mimo to, twarz może być dobrym źródłem wskazówek kłamstwa. Mimika może być fałszywa, może być prawdziwa, czasami rozmówca ujawnia zarówno prawdziwe jak i fałszywe emocje. Prawdziwe emocje mogą ujawnić się na twarzy mimowolnie, ponieważ kontrolują je niezależne od woli moduły w mózgu. Oczywiście mamy też zdolność do wzbudzania określonych reakcji mimicznych świadomie, to z kolei jest źródłem emocji fałszywych. Niektóre specyficzne emocje pojawiają się na pograniczu tych dwóch możliwości, są to np. manieryzmy mimiczne i powszechna niemożność okazania gniewu w stosunku do autorytetów. 

Jako ludzi próbujących wykrywać kłamstwo interesują nas intencjonalne reakcje mimiczne, wzbudzane celowe w celu oszukania oraz reakcje, które czasami w formie przecieków ujawniają się na twarzy wbrew kłamiącemu. W drugim module opisałem szczegółowo fałszywy uśmiech, który jest dobrym przykładem celowego wprowadzenia w błąd. 

Podstawowe emocje, radość, strach, gniew, wstręt, smutek i zakłopotanie, ujawniają się na twarzach w ten sam sposób, bez względu na kulturę i pochodzenie. Mimika ma charakter uniwersalny, w przeciwieństwie do innych aspektów mowy ciała[6]

Twarz może uzewnętrzniać tymczasowo przeżywaną emocję, połączenie kilku emocji oraz ich natężenie. Chociaż emocje mają wrodzoną naturę, socjalizacja i kultura uczy nas tzw. reguł okazywania emocji. W ten sposób w drodze uczenia się powstają automatyczne reakcje mimiczne. W określonych warunkach jednak, reakcje są identyczne, np. u Japończyków i Amerykanów, mimika uśmiechu jest taka sama, gdy Japończycy oglądają zabawny film samotnie. W zetknięciu z autorytetem, wykorzystują częściej sztuczny uśmiech Duchenne’a[7]. Wielu ludzi jest mylnie przekonanych o tym, że potrafi doskonale odróżniać emocje na twarzach. Tylko niektórzy czynią to jednak bezbłędnie. W doświadczeniach Ekmana, niektórzy ludzie, których zadaniem było określenie, czy pielęgniarki kłamią, uzyskiwali marne rezultaty, gdy mogli obserwować jedynie ich mimikę. Większość uznawała nieszczere pielęgniarki jako prawdomówne, błędnie biorąc fałszywą mimikę za oznakę prawdziwych emocji.

Twarz przekazuje dosłownie tysiące różnorodnych sygnałów mimicznych. Wielokrotnie cytowany przeze mnie Paul Ekman stworzył wraz z Wallacem Friesenem i Palo Alto cały system rozpoznawania mimiki na twarzy, Facial Action Coding System[8]. Nie wszystkie ekspresje oznaczają emocje. Za pomocą umięśnienia twarzy jesteś w stanie przekazać sygnały konwersacyjne, których zadaniem jest przykładowo podkreślenie wypowiadanych słów. Z pewnością znasz sporo emblematów mimicznych, np. mrugnięcie okiem, będące w naszej kulturze znakiem porozumiewawczym, czy uniesienie jednej brwi na znak sceptycyzmu. Twarz może wreszcie wykonywać ruchy manipulacyjne, np. przygryzanie warg. Ten typ gestów opiszę szerzej w jednej z następnych lekcji.

Mimika i kłamstwo

[edytuj]

Ostatecznie na twarzy ujawniają się emocje. Wyrazy mimiczne emocji są bardzo różnorodne, jednakże główne emocje ujawniają się w ten sam sposób nawet u ludzi pochodzących z odmiennych kultur. Prawie nie ma wyjątków od tej reguły. Ekspresje prawdziwych emocje ujawniają się na twarzy automatycznie. Można je zablokować siłą woli, jednakże reakcje zwykle jest opóźniona. Dzięki temu prawdziwe emocje czasami przeciekają w postaci mikroekspresji, ujawniając się na około ¼ sekundy, czyli krócej, niż trwa mrugnięcie okiem[9]

Ekman odkrył mikroekspresje w latach 70. XX wieku, analizując film, na którym pacjentka szpitala psychiatrycznego rozmawia z lekarzem na temat przepustki do domu. Nie zdradza ona żadnych oznak smutku, prócz krótkiej mikroekspresji, którą byli w stanie dostrzec niektórzy doświadczeni klinicyści. Także przeciętny człowiek jest w stanie nauczyć się rozpoznawać mikroekspresje. Zwykle wystarczy około godziny intensywnego treningu[10].

Mikroekspresje, nie dość, że trudno je wykryć, to jeszcze pojawiają się bardzo rzadko. Częściej możemy zaobserwować tzw. ekspresje stłumione. Pojawiają się, gdy osoba uświadamia sobie, że odczuwa emocję, którą chce ukryć i próbuje ją maskować za pomocą innej ekspresji, zwykle fałszywego uśmiechu. Często już sama maska jest dla nas wskazówką, że ktoś ukrywa jakąś emocję. 

Choć mikroekspresje są wiarygodnym przeciekiem, nie zawsze się pojawiają. Pewne indywidualności mają wprawę w kontrolowaniu emocji, dlatego brak zaobserwowanych mikroekspresji nie jest dowodem na prawdomówność. Podobnie osoby prawdomówne czasami ujawniają mikroekspresje lub ekspresje stłumione. Dlatego ich obecność nie stanowi ostatecznego dowodu kłamstwa. 

Potrafimy doskonale udawać ekspresje mimiczne, ale mamy problem ze świadomą kontrolą wszystkich mięśni mimicznych. Niektóre mięśnie są pod tym względem “wiarygodne”[11]. Około 10% ludzi potrafi świadomie opuścić kąciki ust, bez poruszania mięśniami podbródka. Jednocześnie większość ludzi, odczuwając rzeczywisty smutek automatycznie używa tych mięśni, bez najmniejszych problemów. Co prawda można nauczyć się kontroli tych mięśni, ale wymaga to dosłownie setek godzin żmudnego treningu. Najbardziej wiarygodne mięśnie, to te na czole. Za pomocą sztucznego uśmiechu nie można zamaskować ekspresji mimicznych na czole i górnych powiekach. Czasem kłamcy próbują maskować emocje ściskając mięśnie antagonistyczne. Twarz sprawia wtedy wrażenie sztywnej i kontrolowanej. 

Jednym z wiarygodnych oznak smutku jest uniesienie wewnętrznych końcówek brwi. Zwykle wywołuje to zmarszczki na czole, a brwiom nadaje charakterystyczny, trójkątny kształt. Tylko co dziesiąta osoba potrafi to zrobić wiarygodnie intencjonalnie. Podczas rzeczywistego strachu, wewnętrzne brwi unoszą się i ściągają do wewnątrz. Również co dziesiąta osoba jest w stanie udawać tę mimikę. Mięśnie biorące udział w mimice oznaczającej gniew lub zaskoczenie są łatwe do kontrolowania, a więc niewiarygodne. 

Mało kto potrafi wiarygodnie kontrolować mięśnie biorące udział w szczerej emocji smutku.

Gdy na początku modułu opisywałem moją rozmowę z Michałem, zwróciłem uwagę na fakt, że ten zapytany o kradzież użył na moment wiarygodnych mięśni brwi, które zmarszczyły jego czoło. Była to stłumiona ekspresja, którą już po chwili zamaskował swoją pokerową twarzą. Był też to przeciek mówiący o tym, że Michał odczuwa smutek w związku z kradzieżą. Nie był to jednak żaden dowód na to, że skłamał, gdyż równie dobrze mógł on odczuwać żal z powodu faktu utraty tych pieniędzy, przeznaczonych na szczytne cele. 

Musisz pamiętać, że nawet ruch wiarygodnych mięśni twarzy jest tylko wskazówką, nie dowodem na prawdziwość okazywanej emocji. Ludzie są w stanie za pomocą prostych metod kontrolować i zarządzać emocjami. Jedną z prostych metod jest tzw. technika Stanisławskiego, wykorzystywana przez aktorów, polegająca na przywoływaniu z pamięci rzeczywistych emocji.  

Oprócz obecności w ekspresji wiarygodnych mięśni mimicznych, o prawdziwości odczuwanej emocji może świadczyć symetryczność mimiki. Jeśli po jednej stronie twarzy mimika jest mocniejsza, stanowi to wskazówkę jej fałszywości[12]. Nie mylmy asymetrycznej mimiki z ekspresją jednostronną. Jeżeli tylko połowa twarzy bierze udział w ekspresji mimicznej, nie jest to oznaka emocji (z wyjątkiem lekceważenia), ale jest to emblemat. U osób praworęcznych fałszywa ekspresja jest nieco silniejsza po lewej stronie twarzy. Z uśmiechem bywa różnie, ale także ma tendencję do asymetryczności, gdy jest fałszywy[13]

Asymetryczne emocje mają niewielkie praktyczne znaczenie przy wykrywaniu kłamstw. Chociaż ludzie potrafią je dostrzec bez przygotowania, nie stanowią one ostatecznego dowodu fałszywości emocji. Są też subtelne i łatwo je przeoczyć. Czasami także prawdziwe emocje bywają asymetryczne. 

Również czas występowania ekspresji mimicznej, a dokładniej jej przebieg, może zawierać pewne wskazówki fałszu. Wspominałem już o tym, gdy opisywałem nieszczery uśmiech. Jeżeli ekspresja mimiki emocji trwa dłużej niż 10 sekund, jest z pewnością fałszywa. Jeśli trwa dłużej niż 5 sekund, to prawdopodobnie też jest udawana. Jedynie ekstremalnie intensywne emocje, najwyższe stopnie ekstazy, skrajna depresja lub głęboka wściekłość mogą objawiać się na twarzy dłużej niż kilka sekund, ale i tak zdarza się to rzadko. 

Osadzenie ekspresji emocji w kontekście wypowiedzianych słów, zmian tonu głosu lub gestów może być kolejnym źródłem wskazówki fałszu. Gdy ekspresje te nie są zsynchronizowane z adekwatnymi elementami mowy ciała i głosu, prawdopodobnie są fałszywe. Jeżeli mimika gniewu pojawi się po uderzeniu pięścią w stół, to raczej jest udawana, jeśli nie było późniejszych sygnałów.

Czy te oczy mogą kłamać?

[edytuj]

W powszechnym mniemaniu oczy stanowią swoiste zwierciadło duszy, potrafią więc powiedzieć obserwatorowi, czy ktoś jest szczery, czy nie. Jak jest naprawdę? Czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie...

Mięśnie wokół oczu należą do mięśni niewiarygodnych, ponieważ łatwo zablokować ich ekspresję. Kierunek patrzenia może dawać pewną informację o odczuwanej emocji, Michał zerknął w dół, gdy pytałem go o skradzione pieniądze. Wraz z ekspresją na czole dawało mi to dobry dowód na to, że rzeczywiście odczuwał smutek. Spoglądamy w dół także gdy odczuwamy winę i wstyd, natomiast często odwracamy wzrok, czując obrzydzenie i niechęć.

Nieprawdą jest jednak, że osoby prawdomówne spoglądają komuś w oczy. Często jest odwrotnie, ponieważ większość kłamców zdaje sobie sprawę z tego przekonania i celowo spogląda w oczy okłamywanemu człowiekowi. 

Wiarygodniejszymi od wymienionych wskazówkami kłamstwa są częstsze mruganie oczu oraz rozszerzenie źrenic. Mają one związek z autonomiczną reakcją układu nerwowego, która pojawia się w przypadku napięcia emocjonalnego. Wrócimy do tego w jednej z kolejnych modułów. Łzy, które oznaczają rozpacz, żal i czasem niekontrolowany śmiech, są tak dobrą oznaką emocji, że większość kłamców nie będzie już im zaprzeczać.

Analiza przykładowego kłamstwa

[edytuj]

Zanim przejdziemy dalej, proponuję Ci ćwiczenie. Przestudiuj jeszcze raz przykładową scenę z początku modułu, w której opisałem moje doświadczenia z nastoletnim chłopcem. Jeśli na początku lekcji wysunąłeś swoją hipotezę co do tego, co Michał przede mną ukrywał, teraz możesz ją zrewidować poprzez pryzmat wiedzy, którą przekazałem Ci w tym module. Nie martw się, jeśli nie odgadłeś dokładnie, co się stało. To prawie niemożliwe. Mnie się udało, ponieważ posiadałem dodatkowe informacje o osobowości chłopca i kontekście całego zdarzenia. Jeżeli tylko uda Ci się określić, czy Michał kłamał, mówił półprawdę czy prawdę, będzie to spory sukces. 

- Wiesz Michał, myślę, że byłeś w refektarzu, gdy pieniądze zniknęły. - Nie podniósł wzroku, ściskał nerwowo dłonie, jakby się modlił.

- Nie ukradłeś jednak pieniędzy. Wziąłeś część i chciałeś kupić coś dla któregoś z podopiecznych sióstr…

- Muminki nie mają kredek! Oni chcieli rysować… - na jego twarzy dostrzegłem zdziwienie. Był zaskoczony, pewnie nie spodziewał się, że przejrzę jego kłamstwo. 

- Tak, chciałeś kupić kredki, więc wziąłeś tyle, ile potrzebowałeś. W pośpiechu nie zamknąłeś jednak drzwi, więc ktoś inny wziął resztę kasy. Może nawet cię widział i chciał, żeby kradzież poszła na twoje konto - zacząłem się zastanawiać na głos. Żadne oznaki mowy ciała Michała nie zdradzały, że się mylę - nie masz pojęcia kto to był, prawda? - Tylko pokiwał przecząco głową. - Idź w pokoju Michał, może jeszcze dziś zdążysz do sklepu! - Poklepałem go jeszcze po ramieniu. Chciał coś powiedzieć, ale uśmiechnąłem się do niego z aprobatą, jakiej mu zawsze w życiu brakowało. Bez pośpiechu oddalił się z kaplicy zostawiając mnie z myślami. Powiedział mi półprawdę i udało mi się go przejrzeć. Kto jednak skradł resztę pieniędzy? Miałem podejrzanego. Może jeszcze dziś się z nim skonfrontuję, może jutro...

Podsumowanie

[edytuj]

Oznaki behawioralne mogą zdradzać ukrywane informacje, np.  czy ktoś przygotował scenariusz kłamstwa lub czy to co mówi, pasuje do jego gestykulacji. Twarz jest źródłem wielu wskazówek kłamstwa. Wskazówki te różnią się precyzją przekazywanych informacji. 

Wskazówki kłamstwa, sugerujące odczuwane smutku (lub poczucia winy i wstydu):

  • obniżony ton głosu
  • wolniejsza i spokojniejsza mowa
  • łzy
  • patrzenie w dół
  • zarumienienie
  • uniesione wewnętrzne brwi w kształcie trójkąta, zmarszczone czoło 

Wskazówki, które sugerują, że kłamca jest zakłopotany

  • zarumienienie
  • spojrzenie w dół lub w dal 

O tym, że smutek jest fałszywy, świadczy brak odpowiednich reakcji mimicznych na czole (uniesienie wewnętrznych brwi, zmarszczenie czoła). 

Wskazówki kłamstwa, opisane w tym module:

  1. Przejęzyczenie, zwykle jest źródłem przecieku, lub ma związek z odczuwaną emocją.
  2. Tyrady emocjonalne - nadmierne użycie słów, wymijająca mowa itp., podobnie jak przejęzyczenie, zwykle jest to źródłem przecieku lub wiąże się z silnymi emocjami.
  3. Emblematy pomyłkowe - nieświadome użycie emblematu podczas kłamstwa. Zwykle jest źródłem przecieku.
  4. Mikroekspresje - krótkotrwałe, automatyczne reakcje mimiczne. 
  5. Ekspresje stłumione - nieco dłuższe od mikroekspresji, reakcje mimiczne zamaskowane innymi emocjami, zwykle uśmiechem. 
  6. Obniżony ton głosu - oznacza prawdopodobnie smutek.

Bibliografia

[edytuj]
  1. Sergent, Justine, and Dalbir Bindra. "Differential hemispheric processing of faces: methodological considerations and reinterpretation." Psychological bulletin 89.3 (1981): 541.
  2. Pascalis, Olivier, et al. "Plasticity of face processing in infancy." Proceedings of the National Academy of Sciences of the United States of America 102.14 (2005): 5297-5300.
  3. Ekman, Paul. "Facial signs: Facts, fantasies, and possibilities." Sight, sound and sense (1978): 124-156.
  4. Ekman, Paul, et al. "Relative importance of face, body, and speech in judgments of personality and affect." Journal of Personality and Social Psychology 38.2 (1980): 270.
  5. Ekman, Paul. Klamstwo i jego wykrywanie w biznesie, polityce, nalzenstwie. Wydawnictwo, 1997.
  6. Ekman, Paul. Darwin and facial expression: A century of research in review. Ishk, 2006.
  7. Ekman, Paul. Emotions revealed: Recognizing faces and feelings to improve communication and emotional life. Macmillan, 2007.
  8. Facial Action Coding System
  9. Haggard, Ernest A., and Kenneth S. Isaacs. "Micromomentary facial expressions as indicators of ego mechanisms in psychotherapy." Methods of research in psychotherapy. Springer US, 1966. 154-165.
  10. Ekman, Paul, and Wallace V. Friesen. Unmasking the face: A guide to recognizing emotions from facial clues. Ishk, 2003.
  11. Ekman, Paul, Gowen Roper, and Joseph C. Hager. "Deliberate facial movement." Child development (1980): 886-891.
  12. Ekman, Paul. "Asymmetry in facial expression." (1980).
  13. Ekman, Paul, Joseph C. Hager, and Wallace V. Friesen. "The symmetry of emotional and deliberate facial actions." Psychophysiology 18.2 (1981): 101-106.