Pałac pamięci/Wprowadzenie

Z Wikibooks, biblioteki wolnych podręczników.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Umysł mieści w sobie pałac o tysiącu pokoi. Budowla jest bardzo przestronna, przejrzysta i wbrew pozorom panuje w niej ład, pomimo wielkiej liczby zdobiących ją przedmiotów i żyjących obrazów, imponujących absurdalnością, szokujących, często naznaczonych erotyzmem a przez to pięknych. Wysokie, przewiewne pomieszczenia skupiają starannie rozmieszczone i dobrze, niezbyt jaskrawo oświetlone eksponaty, niczym wielkie muzeum i tylko pokryte barwnymi, zwykle żyjącymi freskami ściany przypominają o prawdziwej naturze tej budowli.

Tysiąc wymyślonych komnat połączonych siecią kilometrów korytarzy i wielkich klatek schodowych, setki informacji asocjowanych starannie z każdym przedmiotem. Wielka budowla wydaje się nie mieć granic...

Na przełomie XIX i XX wieku żył w Rosji przeciętnej inteligencji dziennikarz, Salomon Szereszewski zwany po prostu „S”. Nieświadomie od lat najmłodszych ćwiczył mnemonikę, tworząc w umyśle żywe i barwne obrazy. Mówiło się o nim, że potrafi odtworzyć z pamięci sto tysięcy dat i wydarzeń.

Aleksander Łuria, rosyjski naukowiec, przez trzydzieści lat prowadził z S doświadczenia, badając jego pamięć, co opisał w książce Umysł mnemonisty. Szereszewski tak dalece rozwinął niektóre opisywane w niniejszej książce metody, że był w stanie zapamiętać praktycznie wszystko, począwszy od wytycznych przełożonych, wywiadów – nigdy nie robił notatek – skończywszy na skomplikowanych ciągach słów, cyfr czy wzorów, których nawet nie rozumiał. Po kilkunastu latach odtwarzał je wciąż bezbłędnie, przypominając sobie dodatkowo ubiór i pozycje naukowców, którzy prowadzili z nim doświadczenia.

Plastyczne, pełne życia obrazy, przepełnione mieszanymi odczuciami zmysłowymi, które S używał, w niektórych momentach sprawiały mu nie lada problem. Drobne bodźce wywoływały u niego barwne wspomnienia, a intensywność wyobrażonych odczuć nie pozwalała mu np. jednocześnie jeść i czytać. W efekcie koniec życia spędził w szpitalu psychiatrycznym.

Największy problem stanowiło dla S zapominanie, wykorzystywał nawet specjalne techniki, aby sobie to ułatwić, próbując w wyobraźni wymazywać zbędne doświadczenia z wyimaginowanej tablicy, co nie zawsze skutkowało. Próbował też spalać zapisywane na wymyślonych kartkach informacje – niestety, często był w stanie odczytać je nawet ze „spopielonych” fragmentów.

Pojemność pamięci[edytuj]

Przypadki takie jak wspomniany Szereszewski pozwalają wyciągnąć wniosek, że pamięć nie ma ograniczonej pojemności, jak pamięć komputera. W każdym razie człowiek w ciągu życia nie jest w stanie wypełnić jej całkowicie. Potwierdzają to także pewne doświadczenia z hipnozą, podczas której osoba jej poddana przypomina sobie szczegółowo fakty z przeszłości, a także w bardzo szczególnym przypadku doświadczenia ludzi z pogranicza śmierci, którym ukazało się szczegółowo całe ich życie i wszystkie wspomnienia.

Obecna wiedza o pracy mózgu nie pozwala jednoznacznie stwierdzić, jak wiele informacji potrafi on zmagazynować. Biorąc pod uwagę ilość połączeń pomiędzy neuronami i możliwe kombinacje, dochodzimy do astronomicznych wartości. Niektóre założenia mówiły o bilionie mnemonów (jednostek informacji), co jest liczbą bardzo dużą. Wystarczyłoby to na opanowanie sześciu języków obcych, programów trzech wyższych uczelni i stu tysięcy haseł encyklopedii.

Warto przywołać tutaj przykład zmarłego w 2009 roku amerykańskiego sawanta, Kima Peeka, który w ciągu niecałych sześćdziesięciu lat życia przeczytał i zapamiętał dwanaście tysięcy książek. Kim cierpiał na autyzm, lecz jednocześnie odznaczał się fenomenalną pamięcią – raz zapamiętanej informacji już nie zapominał. Mózg odznacza się więc trwałą, w praktyce nieograniczoną pojemnością pamięci. Warto o tym pamiętać, czytając mnemiczne kompendium.

Linki zewnętrzne[edytuj]