Śpiewnik/Lilie/Tekst

Z Wikibooks, biblioteki wolnych podręczników.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Opis Tekst

Poniżej różne warianty pieśni ludowej, na motywie której Mickiewicz napisał balladę Lilie. Zazwyczaj każdy wers powtarza się dwa razy.

Wersja z 1833 (1857 3a)[edytuj]

od Warszawy (powszechnie znana)

1. Stała nam się nowina,
Pani pana zabiła.

2. W ogródku go schowała,
Rutę na nim posiała.

3. Rutę na nim posiała,
I tak pani śpiéwała:

4. „Rośniéj rutko wysoko,
Jak pan leży głęboko.”

5. Oj, już rutka wyrosła,
pani za mąż nie poszła.

6. „Wyjrzéj, dziewko, w ciemny las,
czy nie jedzie kto do nas?”

7. — „Jadą, jadą panowie,
nieboszczyka bratowie.”

8. — „Po czémżeś ich poznała,
żeś ich braćmi nazwała?”

9. — „Po konikach woronych,
po czapeczkach czerwonych”.[1]

10. — „Witaj! witaj! bratowa,
nieboszczyka katowa!

11. Gdzieś nam brata podziała?”
— „Na wojnem go wysłała.”

12. — „A my z wojny jedziemy,
A brataśmy nie widzieli.

13. Cóż to za krew po drodze,
na trzewiczku i na nodze?”

14. — „Dziéwka kurę zarznęła,
krew na trzewik bryzgnęła”.

15. — „Choćby sto kur zabiła,
taka by krew nie była.

16. Cóż to za włos po ganku,
po jasłach i po wianku?”

17. — „Dziéwka sługę czesała,
włos po ziemi rzucała”.

18. — „Choćby wszystkie czesała,
takiego by nie miała;

19. Siadaj z nami, bratowa,
nieboszczyka katowa!

20. Siadajże z nami w pojazd,
pojedziemy w gęsty las”.

21. — „Jakże z wami mam jechać,
swoje dzieci zaniechać.

22. Swoje dzieci zaniechać,
gospodarstwo porzucać?”

23. — „My i dzieci zabierzemy,
lecz i ciebie weźmiemy”.

24. Wyjechali w ciemny las,
wypuściła złoty pas.

25. – „Stójcie, stójcie, choć chwilę,
niech się po ten pas schylę”.

26. — „Nie tyś jego sprawiała,
nie będziesz się schylała.

27. Sprawił ci go Franciszek,
nasz nieboszczyk braciszek”.

28. Wyjechali za Rzeszów[2],
kupili jej orzechów.

29. —„Gryź bratowa orzechy,
tyle twojej pociechy”.

30. Wyjechali za lasy
i tam darli z niej pasy.

Źródło: Wacław z Oleska [Wacław Zaleski], Pieśni polskie i ruskie ludu galicyjskiego, Lwów : F. Piller, 1833, s. 505–507.
Por. Kazimierz Wójcicki, Pieśni ludu Biało-Chrobatów, Mazurów i Rusi znad Bugu, Warszawa 1836, s. 115–118.
Por. Oskar Kolberg, Pieśni ludu polskiego : serya I, Warszawa 1857, s. 13.
Por. Stała nam się nowina w serwisie Antologia polskich pieśni Instytutu im. Oskara Kolberga

Wersja z 1842 (1857 3c)[edytuj]

od Poznania

1. Stała nam się nowina, (bis)
Pani pana zabiła. (bis)

2. Schowała go w ogródku, (bis)
Nasiała na nim rutki. (bis)

3. „Rutka, rutka, lelija,
Rośnij większa niźli ja!”

4. „A jakże ja rosnąć mom,
Kiej pod sobą pana mom?”

5. „Wyndź dziweczko na góry,
Źli[3] nie jedzie pan który?”

6. — „Jadą, jadą panowie,
Nieboszczyka bratowie”.

7. „Po czemeś je poznała,
Czyśli z niemi gadała?”

8. „Po konikach lewronych,
Po siodełkach czerwonych.”

9. Przyjechali przed wroty
„Co to za krew na drodze,

10. Na trzewiczku, na nodze?”
„Dziewka kury rzezała,

11. A ta krew ją tryskała
Na trzewiczek, na nogę.”

12. „Choćbyś ich sto zabiła,
Nie takaby krew była”.

13. „Pani, pani bratowo,
Dzieś nam brata podziała?”

14. „Na wojnęm go posłała,
Pięniędzym mu nadała”.

15. „A my z wojny jedziemy
I brata nie widziemy.

16. Siadaj z nami bratowa,
Nieboszczyka katowa!”

17. „Nie wieźcie mię bez Kraków,
Bo tam mam siedmiu bratów;[4]

18. A wieźcie mię bez Poznań,
Bo ta nikogo nieznom.[5]

19. Zajechali w ciemny las,
Opadci ją śrebrny pas,

20. „Poczekajcie mnie chwilę,
Aż się po ten pas schylę”.

21. „Nie będziesz się schylała,
Boś go nie kupowała;

22. Kupował go braciszek,
Nasz nieboszczyk Franciszek”.

Źródło: Józef Lipiński, Piosnki ludu wielkopolskiego Cz. 1., Poznań : Nowa Księgarnia, 1842, s. 6–8.
Por. Oskar Kolberg, Pieśni ludu polskiego : serya I, Warszawa 1857, s. 15.

Wersje z 1857[edytuj]

3b[edytuj]

od Sierpca

1. Stała nam się nowina,
Pani pana zabiła.

2. W ogródku go schowała,
Drobnéj rutki nasiała.

3. „Rośnij rutko lilija,
Jeszcze wyżej niźli ja.

4. Rośnij, rośnij nie mała,
Bym grobu nie widziała.

5. Wyjrzyj dziewko za góry,
Czy nie jedzie pan który?”

6. „Jadą, jadą panowie,
Nieboszczyka bratowie.”

7. „Poczem żeś ich poznała,
Żeś ich braćmi nazwała?”

8. „Po konikach po wronych,
Po siodełkach czerwonych.

9. Po chusteczkach jedwabnych,
Po pałaszach oprawnych.”

10. Pytali się w gospodzie:
„Co to za krew na nodze?”

11. „Dziewka kury rzezała
I tak mi napluskała.”

12. „Choćby ich sto zabiła,
Takaby krew nie była.”

13. Jak do dworu wjechali,
Bratowę przywitali:

14. „Kłaniam, kłaniam bratowa,
Nieboszczyka katowa!”

15. „Po czémże mnie poznali,
Że katową nazwali?”

16. „Po trzewikach czerwonych,
Po rączeńkach skrwawionych.

17. Siadaj z nami, bratowa,
Nieboszczyka katowa,

18. Siadaj, siadaj, jedź z nami,
Będziesz jeździć z panami”.

19. „Jakże ja z wami siadać,
Drobnych dziatek postradać?”

20. „A my dziatki weźmiemy,
Do szkoły ich oddamy”.

21. „Nie wieźta mnie przez miasto,
Bo mnie nazwą niewiastą;

22. Niejechajta w rzadki las,
Bo mnie będzie w oczki blask”.

23. Wjechaliści w gęsty las,
Opadłci ją złoty pas.

24. „Poczekajcie ze chwilę,
Niech sie po ten pas schylę”.

25. „Nie będziesz się schylała,
Boś go ty nie sprawiała.

26. Sprawiłci go Franciszek,
Nasz nieboszczyk braciszek.

27. W gęściejszy las wjedziemy,
Wiecej pasów zedrzemy”.

28. „Mam ja brata w Krakowie,
Co mnie od was wykupić”.

29. „A my brata w ogródkuL
Na nim lelija, rutka.

30. Jak ja byłem jemu brat,
Tak-ci tobie będę kat”.

31. Wyjechali za lasy,
I tam darli z niej pasy.

Źródło: Oskar Kolberg, Pieśni ludu polskiego : serya I, Warszawa 1857, s. 14–15.

3f[edytuj]

od Sierpca

1. Stała się nam nowina,
Pani pana zabiła.

2. W ogródku go schowała,
Drobnéj rutki nasiała.

3. „Rośnij rutko lilija,
Jeszcze wyżej niźli ja.”

4. Rutka okna sięgała,
Pani pana płakała.

5. „Bież-że bież-że w ciemny las,
Czy nie jedzie kto do nas?”

6. „Jadą, jadą panowie,
Nieboszczyka bratowie.”

7. „Poczem żeś ich poznała,
Żeś ich braćmi nazwała?”

8. „Po czerownym siodełku,
Po bułanym koniku”.

9. Stoi konik i mgleje,
Swego pana żałuje.

10. Pytali się w gospodzie:
„Co to za krew na nodze?”

11. „Dziewka kury rzezała
I tak mi napluskała.”

12. „Choćby ich sto zabiła,
Takaby krew nie była.”

13. Jak do dworu wjechali,
Bratowę przywitali:

14. „Kłaniam, kłaniam bratowa,
Nieboszczyka katowa!”

15. „Po czémże mnie poznali,
Że katową nazwali?”

16. „Po trzewikach czerwonych,
Po rączeńkach skrwawionych.

17. Siadaj z nami, bratowa,
Nieboszczyka katowa,

18. Siadaj, siadaj, jedź z nami,
Będziesz jeździć z panami”.

19. „Jakże ja z wami siadać,
Drobnych dziatek postradać?”

20. „Dzieci z sobą bierzemy,
Ciebie na śmierć wiedziemy”.

21. „Nie wieźcie mnie przez bramę
Bo ja tam wam zostanę;

22. Tylko wieźcie przez Kraków,
Bo ja tam mam dwóch bratów”.

23. Srebrem, złotem obsypią,
Mnie od śmierci wykupią”.

24. „Srebra, złota nie chcemy,
Ciebie na śmierć wieziemy”.

Źródło: Oskar Kolberg, Pieśni ludu polskiego : serya I, Warszawa 1857, s. 16.

3g[edytuj]

od Żychlina (Chochołow, Tretki)

1. Stała nam się nowina (nowina),
Pani pana zabiła (pani pana zabiła).

2. W ogrodzie go schowała,
Rutki na nim zasiała.

3. Rutki na nim zasiała,
I tak pani śpiéwała:

4. „Rośnij rutka lelija,
Śliczniejszy kwita niźli ja.”

5. I ruteczka wyrosła,
pani za mąż nie poszła.

6. „Wyjrzyj, dziewko, w ciemny las,
czy nie jedzie kto do nas?”

7. — „Jadą, jadą panowie,
nieboszczyka bratowie.”

8. — „Po czémżeś ich poznała,
żeś ich braćmi nazwała?”

9. — „Po konikach po wronych,
po czapeczkach czerwonych”.

10. — „Witaj! witaj! bratowa,
nieboszczyka katowa!

11. Gdzieś nam brata podziała?”
— „Na wojnem go wysłała.”

12. — „A my z wojny jedziemy,
Brataśmy nie widzieli.

13. Cóż to za krew po drodze,
na trzewiczku i na nodze?”

14. — „Dziéwka kurę zarznęła,
krew na trzewik bryzgnęła”.

15. — „Choćby sto kur zabiła,
taka by krew nie była.

16. Cóż to za włos po ganku,
po ziemi i po wianku?”

17. — „Dziéwka sługę czesała,
włos po ziemi rzucała”.

18. — „Choćby wszystkie czesała,
takiego by nie miała;

19. Siadaj z nami, bratowa,
nieboszczyka katowa!

20. Siadajże z nami w pojazd,
pojedziemy w gęsty las”.

21. — „A czekajcie długi czas,
Opaszę się w złoty pas.”

24. Zajechali w gęsty las,
Opadłci ją złoty pas.

25. – „Poczekajcie i chwilę,
Aż się po ten pas schylę”.

26. — „Nie tyś jego sprawiała,
nie będziesz się schylała.

27. Sprawił ci go Franciszek,
nasz nieboszczyk braciszek”.

28. Wyjechali za Miechów,
kupili jej orzechów.

29. —„Gryź bratowa orzechy,
tyle twojej pociechy”.

30. Wyjechali za lasy
i tam darli z niej pasy.

Źródło: Oskar Kolberg, Pieśni ludu polskiego : serya I, Warszawa 1857, s. 17.

3h[edytuj]

od Buska

1. (Hej!) Stała nam się nowina,
(hej hej, nowina, hej hej, nowina)
(Hej) Pani pana zabiła.
(hej hej, zabiła, hej hej, zabiła).

2. W ogrodzie go schowała.
Ziółków na nim nasiała.

3. „Rośnijże ty lilija,
Wyżej, wyżej niźli ja.”

4. „A jakże ja rosnąć mam,
Kiedy pode mną jest pan?”

5. Z góry jadą panowie,
Nieboszczyka bratowie.

6. Jak bratowa ujrzała,
To aże im zemglała.

7. „Jaka dobra bratowa,
Gdzieżeś brata podziała?”

8. „Jeżelim brata miała,
Tom go na wojnę dała.”

9. Z góry jadą Mazury,
Pytają się: brat który?

10. „Jeżelim brata miała,
Tom go na wojnę dała.”

Źródło: Oskar Kolberg, Pieśni ludu polskiego : serya I, Warszawa 1857, s. 17.

Przypisy[edytuj]

  1. W Pieśniach ludu Biało-Chrobatów Wójcickiego dodatkowe wersy:
    Po konikach wronistych,
    po szablekach złocistych.
  2. W Pieśniach ludu Biało-Chrobatów: za Miechów.
  3. Żli – jeśli.
  4. Inni tutaj dodają:
    Ci bracia mnie wykupią,
    Do klasztoru mnie wkupią.
    Ja w klasztorze zostanę,
    Do nieba się dostanę.
    (przyp. J. Lipiński).
  5. Inni dodają jeszcze:
    A wieźcie mię bez Kalisz,
    Tam mi główkę rozwalisz.
    (Przyp. J. Lipiński).