Przejdź do zawartości

Informatyka dla gimnazjum/Komputerowe bazy danych

Z Wikibooks, biblioteki wolnych podręczników.

Skoro ludzie od wielu lat zapisują wszystkie potrzebne im informacje na papierze i doskonale sobie w ten sposób radzą, po co w ogóle przechowywać jakiekolwiek dane w komputerze? Weźmy chociażby pod uwagę omawiany wyżej dziennik lekcyjny. Czyż nie jest doskonałym przykładem, że można obejść się bez komputerów?

Odpowiedź na to pytanie jest zależna od tego, o jakich danych mówimy oraz jakie operacje chcielibyśmy na tych informacjach wykonywać. Do czynności, które nauczyciel przeprowadza codziennie na lekcji, papierowy dziennik całkowicie wystarcza. Łatwo do niego wpisać ocenę, przeczytać ją uczniowi, zaznaczyć obecność. Wyobraźmy sobie jednak, że jesteśmy dyrektorem szkoły i chcielibyśmy się dowiedzieć jaka jest średnia ocen z języka polskiego wszystkich uczniów naszej szkoły. Przypomnijmy, że średnia arytmetyczna zbioru liczb jest to suma wszystkich liczb należących do tego zbioru podzielona przez ich ilość. Jeśli zatem mamy następujące oceny: 3, 4, 5 i 5, to ich średnia wynosi (3+4+5+5) : 4 = 4,25. Aby policzyć tę średnią tylko na podstawie dzienników lekcyjnych, ktoś musiałby je wszystkie przejrzeć, wypisać oceny uczniów, zsumować je, a następnie podzielić. Jeśli w naszej szkole jest około tysiąca uczniów, to nietrudno o pomyłkę, a w jej przypadku wszystko trzeba zaczynać od początku... Gdybyśmy jednak dane trzymali w komputerze, to po wydaniu jednej komendy otrzymalibyśmy wynik nie czekając nawet sekundy.

W tym przypadku można jednak sobie poradzić, bo taka operacja jak liczenie średnich jest w szkole wykonywana raz na pół roku, przy wystawianiu ocen semestralnych. Pomyślmy jednak o pracownikach dużych sklepów, hipermarketów. W takim sklepie sprzedawane są tysiące różnych towarów, a każdy z nich ma swoją osobną cenę. Nowe rzeczy na sprzedaż przywożone są codziennie, dodatkowo ceny ulegają bardzo często zmianie. Wyobraźmy sobie teraz, że kasjer musi znać wszystkie aktualne ceny! Rozwiązaniem mogłoby być sprawdzanie za każdym razem kosztu towaru w papierowym zeszycie. Trwałoby to jednak niesamowicie długo, a kolejki w sklepach byłyby gigantyczne. Dzięki wykorzystaniu komputerowej bazy danych wystarczy podanie kodu towaru[1], a cena zostaje wyświetlona na monitorze.

Łatwy dostęp do ceny towaru, to nie jedyna zaleta komputerowej bazy danych w supermarkecie. Jest ich o wiele więcej. W bazie danych przechowywana jest nie tylko informacja o cenie, ale także o ilości towaru, który znajduje się w sklepie. Kiedy klienci kupują, ilość ta jest automatycznie zmniejszana. Ponieważ dyrektor sklepu może w każdej chwili obejrzeć na ekranie komputera ile jest jeszcze danego towaru w sklepie, łatwo jest mu zauważyć, co powinien wkrótce dokupić. Co więcej nowoczesna baza danych potrafi sama poinformować dyrektora o tym, że jakiegoś towaru jest mało. Na przykład kiedy w sklepie zostało 100 litrów soku pomarańczowego, to komputerowa baza danych wysyła do dyrektora SMS lub e-mail z wiadomością o tym fakcie, a on może podjąć decyzję o zamówieniu kolejnej partii towaru, w naszym przypadku ożywczego napoju.

W dyskusji o bazach danych warto sobie uświadomić, że mówimy o przechowywaniu ogromnych ilości informacji. W nowoczesnych bazach danych przechowuje się na przykład zdjęcia kosmosu, dane o lotach samolotowych i ich pasażerach na całym świecie, opisy lekarstw i ich zastosowań. Są to wszystko informacje, które trudno byłoby pomieścić na papierze, gdyż na ziemi nie ma wystarczjącej ilości lasów. Nawet gdybyśmy dysponowali takim wielkim stosem papieru, to wyszukanie w nim informacji, która akurat nas interesuje, byłoby po prostu niemożliwe. Dla porównania w jednym współczesnym, domowym komputerze można zawrzeć informację z ponad dwudziestu milionów kartek!

Imponujące, prawda?

Przypisy

  1. Takie kody są najczęściej pobierane przez specjalne urządzenia, zwane czytnikami, z naklejki znajdującej się na każdym towarze