Logika dla prawników/Indukcja i dedukcja

Z Wikibooks, biblioteki wolnych podręczników.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Indukcja i dedukcja[edytuj]

W naukach empirycznych (doświadczalnych) a nie teoretycznych indukcja sprowadza się do formułowania ogólnych teorii na podstawie jednostkowych eksperymentów i obserwacji faktów; czyli przechodzenie od szczegółu do ogółu. Ważne jest wówczas nie tyle powtarzanie eksperymentu w tych samych warunkach laboratoryjnych; ponieważ powtórzenie eksperymentu 1000 razy będzie miało taką samą wartość, jak powtórzenie 100 razy - sprowadzi bowiem badanie do ujęcia ilościowego, a nie jakościowego; lecz o przeprowadzanie eksperymentu z uwzględnieniem różnych zmiennych tak, by wychwycić wiele czynników mających wpływ na badane zjawisko.

Indukcjonizm w nauce zakładał, iż zasadniczym zadaniem nauki jest opis obserwowalnych faktów i związków między nimi, a nie przyczyn, których nie da się w pełni wyjaśnić. Podstawową metodą nauk empirycznych miała być indukcja poprzez wyliczenie (indukcja enumeracyjna). [PWN]

Indukcjonizm miał jednak wady. Albowiem indukcja enumeracyjna, czyli indukcja przez proste wyliczenie przypadków opierała się na rozumowaniu: jeśli A1 = B, A2 = B, A3 = B, to każde A = B. Wykpił je Bertrand Russell jako metodę "naiwną i niegodną miana naukowej", podając przypowieść: "Pewnego kurczaka nakarmiono w poniedziałek, we wtorek i we środę. Kurczak myśli sobie: Aha, codziennie będą mnie karmić. Tymczasem w sobotę ugotowano z kurczaka rosół" [A. Grobler]. Jako, że stosując ją badacz jedynie wyliczał ileś przypadków, które udało mu się wykryć, a nie wykrywał wszystkich, więc nazwano ją indukcją enumeracyjną niezupełną.

Usiłowano ją modyfikować i wypracowano indukcję enumeracyjną zupełną, czyli taką, która obejmowała wszystkie przypadki. Dla zbadania zjawiska ze swej natury ograniczonego. Jednak w praktycznych badaniach nie była efektywna ponieważ badacz nie był stanie objąć badaniem wszystkich możliwych zjawisk danego rodzaju, a o istnieniu części z nich mógł nawet nie wiedzieć.

Indukcję enumeracyjną zupełną krytykował Tadeusz Kotarbiński. Wskazywał, iż "wadą takiej indukcji jest jałowość. Uogólnienie daje tu stosunkowo bardzo mało" [T. Kotarbiński, 1961]. Chodzi bowiem o to, że badacz nie dochodzi do przełomowych dokonań, ale jedynie zdobywa osąd podsumowujący dokonane wyliczenie zebranych przypadków. Jednakże przy prowadzeniu badań archiwalnych taka podsumowująca wiedza staje się bardzo pożyteczna. Np. gdy badamy praktykę działania sądów w dawnych wiekach. Jeśli okaże się, że wszystkie sądy rozpatrywały tożsame sprawy identycznie, to będziemy znać dokładnie linię orzeczniczą ówczesnego sądownictwa.
Francis Bacon

Stąd też sięgnięto do koncepcji indukcji eliminacyjnej Francisa Bacona. Polegała ona na formułowaniu wyczerpującej listy wzajemnie wykluczających się hipotez na dany temat. Jeśli lista jest wyczerpująca, to musi na niej znaleźć się hipoteza właściwa. Skoro hipotezy się wzajemnie wykluczają, to tylko jedna jest prawdziwa. Zatem należy znaleźć ową właściwą, eliminując po kolei poszczególne hipotezy za pomocą eksperymentów. Eksperyment należy przeprowadzać tak, by jego dowolny rezultat eliminował co najmniej jedną z hipotez. Wówczas będzie to eksperyment krzyżowy. Przed przystąpieniem do eksperymentu należy dokonać wstępnej selekcji czynników. Jednakże w tym przypadku zakładamy, iż liczba hipotez jest skończona, czyli w sensie ogólnym - zakładamy ograniczoną różnorodność świata. Tylko, że liczba alternatywnych hipotez nie jest skończona. Podobnie być może w świecie istnieje zjawisko, które nie ma nazwy w naszym języku i w jakimkolwiek języku ludzkim. Ponadto zakładamy, iż w ogóle istnieje jakakolwiek hipoteza prawdziwa. Zatem - jak podsumował Adam Grobler - powyższa "metoda może być wiarygodna jedynie przy założeniu, że w przyrodzie występują jakieś prawidłowości".

Badacze korzystają ponadto z indukcji statystycznej, gdy badają jedynie próbę statystyczną.

Kanony Milla[edytuj]

John Stuart Mill

Badacze korzystali również z ułożonych w XIX w. przez Johna Stuarta Milla tzw. kanonów. Posiadają one pewne wady metodologiczne, jednak warto je przytoczyć. Były to kanony [M. Sieruga]:

  • zgodności - mówiący, iż jeśli we wszystkich badanych grupach czynników występował czynnik "x" i każda z grup powodowała powstanie zjawiska "y", to "x" jest przyczyną "y".
  • różnicy - mówiący, iż jeśli z badanych grup czynników usuwaliśmy poszczególne czynniki i usunięcie czynnika "x" powodowało brak zjawiska "y", to "x" jest przyczyną "y".
  • reszt - mówiący, iż jeśli grupa czynników powodowała powstanie zjawiska "y", a usunięcie czynnika "x" spowodowało brak zjawiska "y", to "x" jest przyczyną "y".
  • zmian towarzyszących - mówiący, iż jeśli przy zwiększeniu natężenia czynników danej grupy zwiększyliśmy nasilenie czynnika "x" a zarazem zaobserwowaliśmy nasilenie zjawiska "y", to "x" jest przyczyną "y".

Dedukcja[edytuj]

Dedukcja natomiast to rozumowanie od ogółu do szczegółu. Wyprowadzamy wówczas z teorii uznanej za prawdziwą jej logiczne następstwa, które też uznajemy za prawdziwe. Dedukcja zakłada wiarygodność zarówno przesłanek, jak i wniosków. Jeśli więc przesłanki są w pewnym stopniu potwierdzone, wnioski wypada uznać za potwierdzone w równym stopniu. Podobnie jeśli założenia uznamy jedynie za prawdopodobne (probabilistyczne), za takie też potraktujemy nasze wnioski. [A. Grobler]

Przykładowo: jeśli A jest prawdziwe, to będące jego logiczną konsekwencją B też jest prawdziwe.

Wśród dedukcji jako rodzaju wnioskowania w logice wymienia się różne jej rodzaje, w tym wnioskowania dedukcyjne w sensie ścisłym oraz wnioskowania oparte na dowodzeniu.

Dedukcja sensu stricto, to forma uzasadniania twierdzeń i rodzaj wnioskowania zarazem, polegający na wyciągnięciu z określonej racji określonych następstw.

Natomiast dedukcja oparta na dowodzeniu polega na poszukiwaniu racji na podstawie niepewnych następstw, które dopiero trzeba udowodnić. Mieści się ona nie tyle w - wyżej omówionej - klasycznej dedukcji, co w dedukcji uznanej na gruncie logiki. Wnioskowaniami dedukcyjnymi opartymi na dowodzeniu będą: dowód wprost i dowód nie wprost. Pierwszy wykorzystuje sylogizm modus ponendo ponens a drugi modus tollendo tollens [M. Sieruga].

Przypomnijmy:

  • modus ponendo ponens: [(p ⇒ q) ∧ p] ⇒ q
  • modus tollendo tollens: [(p ⇒ q) ∧ ~q] ⇒ ~p

W nieco innym ujęciu indukcja odnosi się do analizy i badań empirycznych; zaś dedukcja - syntezy i badań teoretycznych [S. Kamiński, 1970, s. 169]. Niekiedy dedukcję utożsamia się z rozumowaniem niezawodnym; zaś indukcję z rozumowaniem probabilistycznym. Indukcja przechodzi bowiem od następstw do racji w drodze redukcji [N. Łubnicki, 1964].

Pytania testowe[edytuj]

  • Indukcja to rozumowanie prowadzące "od szczegółu do ogółu" / "od ogółu do szczegółu" ...
  • Dedukcja to rozumowanie prowadzące "od szczegółu do ogółu" / "od ogółu do szczegółu" ...
  • Indukcja polegająca na kompletnym wyliczeniu badanych przypadków to indukcja enumeracyjna niezupełna / zupełna ...
  • Kanon Milla mówiący o tym, że dla wykrycia czy "x" jest przyczyną "y" należy z badanych grup czynników usuwać poszczególne czynniki i obserwować, czy usunięcie czynnika "x" spowoduje brak zjawiska "y" to kanon ...

Powrót do spisu treści