Przejdź do zawartości

Wolna przedsiębiorczość/Socjalizm i transformacja gospodarcza

Z Wikibooks, biblioteki wolnych podręczników.

Z tego rozdziału dowiesz się:

  • na czym polegają problemy realnego socjalizmu,
  • czym jest transformacja gospodarcza,
  • jakie koszty i kontrowersje wiążą się z transformacją,
  • o roli upadłości w gospodarce rynkowej.

Najważniejsze pojęcia: realny socjalizm, transformacja gospodarcza, denacjonalizacja

Realny socjalizm

[edytuj]

Przed 1989 rokiem istniał w Polsce system tzw. realnego socjalizmu, który charakteryzował się dominacją państwowej własności czynni- ków produkcji. Oznaczało to, że decyzje o tym, co, ile, dla kogo i jakim kosztem produkować, były podejmowane nie przez prywatnych przedsiębiorców, lecz przez władze polityczne. Jedną z łatwiej dostrzegalnych wad tego systemu była jego korupcjogenność i dominacja polityki nad realiami gospodarczymi. O wyborach dotyczących tworzenia dóbr i ich dystrybucji, o poziomie dochodów ludzi i zatrudnieniu decydowali par- tyjni dygnitarze, a największymi beneficjentami byli ci, którym udało się uzyskać wpływy na najwyższych szczeblach władzy. Oczywiście, tak się dzieje w każdym systemie władzy politycznej, ale w realnym socjalizmie przyjmuje to formy skrajne, ponieważ decyzje państwa dotykają trwale bez wyjątku każdy sektor produkcji.

Jednakże największym defektem tego systemu był brak konkurencji. Decyzje wybranych z partyjnego klucza kierowników przedsiębiorstw pań- stwowych podejmowane były w zupełnie inny sposób niż we współczesnym systemie gospodarki rynkowej, w którym przedsiębiorstwa są własnością prywatną. Prywatni właściciele nie decydują o całych sektorach gospodarki (jak to było w realnym socjalizmie). Na rynku istnieje konkurencja, czy- li inni przedsiębiorcy i właściciele, którzy mają alternatywne pomysły na to, jak stworzyć produkt. To właśnie rywalizacja między nimi nazywana jest konkurencją. Jej efekty ocenia się przez kalkulację ekonomiczną, czyli wyliczenie różnicy między przychodami ze sprzedaży a kosztami wytwo- rzenia produktu (zob. dział II). Ten przedsiębiorca, który nie przekona do siebie klientów, musi się liczyć ze stratami, co w dłuższym okresie na pewno doprowadzi do upadłości i utraty zasobów. W efekcie na rynku obserwujemy ciągły proces gospodarczego dostosowywania rynku do gustów konsumentów.

Choć proces ten nie jest idealny, to w systemie socjalistycznym nie występuje wcale. Zastępuje go centralne planowanie. Wszelkie decyzje o tym, czy dane przedsiębiorstwo ma istnieć, czy nie, są podejmowane przez władzę polityczną. Władza ta nie czuje się w socjalizmie w żaden sposób zagrożona, gdyż nie ma konkurencji dla jej projektów. Państwo- we przedsiębiorstwo w zasadzie nie może zbankrutować. Nie doświadcza więc konkurencyjnej presji – w przeciwieństwie do prywatnych przedsię- biorców funkcjonujących na rynku. Stąd wynikają wszelkie nieefektyw- ności, niedoskonałości ekonomiczne i relatywnie słaby wzrost gospodar- czy w systemach socjalistycznych. Tr a n s f o r m a c j a g o s p o d a r c z a Problemy istniejące w gospodarce socjalistycznej wywołały presję społeczno-polityczną na przeprowadzenie procesu transformacji gospo- darczej, czyli zmiany systemu socjalistycznego na rynkowy – odejścia od centralnego planowania na rzecz gospodarki rynkowej. W procesie tym chodzi o stworzenie warunków umożliwiających wywieranie konkuren- cyjnej presji na przedsiębiorstwa, by dostosowywały się do realiów ryn- kowych i preferencji konsumentów. Spory o transformację na ogół nie dotyczą teoretycznego uzasadnienia korzyści płynących z transformacji, lecz sposobu jej przeprowadzania. Jeśli chodzi o jej istotę – konieczność wprowadzenia „jakichś” mechanizmów rynkowych – to w zasadzie wśród ekonomistów panuje zgoda, że taka konieczność istniała. Wszystko jed- nak rozbija się o to, o jakich mechanizmach mówimy i jak szybko należy je zastosować. Jak wielki powinien być zakres swobody rynkowej, w jaki sposób go wprowadzić i jak szybko? Wokół tych zagadnień toczyło się i nadal toczy wiele sporów. Co się za tym kryje? Wyjdźmy od samej definicji. Transformacja go- spodarcza to przejście z systemu zarządzania państwowymi środkami pro- dukcji do zarządzania rynkowego przez prywatnych właścicieli (na drugim154 Dział I. Podstawy ekonomii planie jest również późniejsza, ale nie mniej ważna kwestia: jaki system regulacji życia gospodarczego przyjąć). Przeprowadzenie transforma- cji oznacza, że przedsiębiorstwa państwowe powinny zostać przekazane w prywatne ręce. Jak jednak tego dokonać? Kto powinien otrzymać te przedsiębiorstwa? Pracownicy w nich zatrudnieni? To mogłoby zaspokoić ich roszczenia, ale budziłoby wątpliwości ze strony reszty społeczeństwa. A może majątek na własność powinni otrzymać wszyscy członkowie spo- łeczeństwa? A może przedsiębiorstwami powinny zarządzać wyspecjalizo- wane fundusze inwestycyjne, w których każdy obywatel otrzyma udziały? Pomysł wart rozważenia, ale jego wdrożenie grozi silnym uzależnieniem tych funduszy od polityki. A może lepiej wybrać jednego strategicznego inwestora, który zagwa- rantuje, że przedsiębiorstwo nie upadnie? Wtedy jednak mogą wybuchnąć spory i zacząć się dyskusje, że sprzedano mu przedsiębiorstwo za zbyt ni- ską cenę i przez to do budżetu wpłynęło zbyt mało środków (które mo- głyby zostać przekazane np. na odszkodowania dla ofiar autorytarnego systemu). A może lepiej dane przedsiębiorstwo zlicytować, sprzedać ko- muś, kto da najwięcej i o resztę się nie martwić? Ten pomysł jest jednak problematyczny z politycznego punktu widzenia (z powodu dużego oporu grup interesu). Spor y o t ran sfor m ację I tak doszliśmy do sedna i sporów o transformację gospodarczą. Kwe- stionowanie okresu transformacji sprowadza się do sporu o te kwestie – jak denacjonalizować, aby zapewnić największą korzyść społeczno-go- spodarczą? Denacjonalizacja w szerokim rozumieniu to pozbawienie wpływu aparatu państwowego i środowisk politycznych na funkcjonowa- nie gospodarki. Zwraca się uwagę na to, że w procesie transformacji go- spodarczej i denacjonalizacji wiele zasobów było przejmowanych na wła- sność przez partyjną nomenklaturę; że procesy prywatyzacyjne nie były uczciwe; że dominowała w nich korupcja i niejasny sposób realizacji (np. opłacanie pod stołem za możliwość uzyskania niskiej ceny kupna). Mówi się też, że niektóre przedsiębiorstwa mogły być przejmowane przez wrogą konkurencję jedynie w celu ich zamknięcia (a z drugiej strony wiele z nich bez restrukturyzacji z pomocą zewnętrznego kapitału i tak nie przetrwa- łoby w nowych realiach rynkowych z uwagi na swoją nierentowność). W sporach o denacjonalizację poruszano problem nie tylko sposobu jej24. Socjalizm i transformacja gospodarcza 155 przeprowadzania, ale również jej zakresu. Przykładowa kwestia sporna dotyczy decyzji o tym, w jakiej części sektory zdominowane przez pod- mioty państwowe powinny zostać przekazane w prywatne ręce. To jednak tylko jedna strona krytyki transformacji. W dyskusji wspomina się także o kosztach społecznych, związanych z koniecznością dostosowania się do nowych warunków. O ile przy samej prywatyzacji mogło dochodzić do nieprawidłowości i przepychanek różnych grup interesu, o tyle trudno za- przeczyć, że wiele przedsiębiorstw było do tego stopnia nieefektywnych, że ich upadłości nie dało się zapobiec po wprowadzeniu gospodarki rynkowej. A upadłość jest trwale wpisana w logikę gospodarki rynkowej. Upadłość Upadłość przedsiębiorstwa jest zjawiskiem typowym w gospodarce ryn- kowej. Z ekonomicznego punktu widzenia oznacza po prostu zakończenie działalności. Od strony prawnej wymaga postępowania zgodnie z proce- durami określonymi w prawie upadłościowym. Sprawa upadłości przed- siębiorstw bywa delikatna – szczególnie tych z osobowością prawną (czyli gdy za zobowiązania przedsiębiorstwa nie odpowiada majątkiem bezpo- średnio żadna osoba fizyczna) – gdyż wiąże się najczęściej z niespłaconymi długami. Jeśli działalność gospodarczą kończy osoba fizyczna, to sprawa jest prostsza – następuje zamknięcie działalności, a wszelkie wypracowa- ne długi obciążają konkretną osobę, która prowadziła działalność. Inaczej jest natomiast, gdy upada na przykład spółka akcyjna. Wtedy jej długi trzeba spłacić według określonej w ustawie hierarchii wierzycieli (osób, którym należą się pieniądze). W tym celu przeprowadza się postę- powanie upadłościowe przed sądem. Wyobraźmy sobie, że spółka po- siada środki pieniężne, budynki, auta, meble czy też akcje innych spółek. Wtedy stają się one przedmiotem postępowania upadłościowego. Wie- rzyciele mają zasadniczo dwie opcje. W pierwszej opcji przejmują kontro- lę nad majątkiem spółki i kontynuują jej działalność. W drugiej opcji jej majątek zostaje zlicytowany i tak uzyskane środki zaspokajają roszczenia wierzycieli według kolejności zapisanej w ustawie. Zakłady, które kiedyś przeżywały lata świetności, po jakimś czasie oka- zują się niepotrzebne i tracą rację bytu. Najlepiej to widać, kiedy spojrzy- my na konsekwencje postępu technologicznego. Przykładowo tradycyjny model sprzedaży książek gwałtownie traci na popularności – papierowe156 Dział I. Podstawy ekonomii wydawnictwa są wypierane przez książki elektroniczne, przeznaczone do wyświetlania na czytnikach. Nie oznacza to, że książka papierowa znik- nie, ale symbolizuje przeobrażenie całego rynku. To samo się działo z pro- dukcją siodeł na przełomie XIX i XX wieku, której opłacalność zaczęła gwałtownie spadać z powodu zastępowania koni pojazdami silnikowymi. Jednocześnie zaczęła się rozwijać branża tapicerów samochodowych. Po- dobnie rozpowszechnienie mechanicznej młócki w XIX wieku (stosowa- nej w rolnictwie do oddzielania ziaren zboża od kłosów) doprowadziło do zwolnień z pracy wielu pracowników, którzy wcześniej młócili ręcznie. Przemiana gospodarcza ma to do siebie, że wiele przedsiębiorstw, nawet o mocnej pozycji na rynku, może szybko ją stracić na rzecz innego typu działalności. Aby to dostrzec, musimy zrozumieć, że kluczem do sukcesu przedsiębiorstw są trafione innowacje, a nie duże zasoby kapitału. To wła- śnie dobre innowacje, służące zaspokajaniu potrzeb konsumenta, dają duże zyski pozwalające na rozbudowę przedsiębiorstw. Gdy jedni wprowadzają innowacje, inni – którym nie udaje się dostosować – bankrutują i zamyka- ją swoją działalność. W realnym socjalizmie podobne procesy nie wystę- powały. Konkurencja była ograniczona, tak jak innowacyjność. Zakłady sterowane przez partyjnych menedżerów mogą utrzymywać wysokie i nie- efektywne zatrudnienie bez potrzeby zmiany profilu swojej działalności. W wyniku tego może się pojawić „stabilność na rynku pracy” i „stabilność zatrudnienia”, ale za cenę niższego poziomu życia. Wprowadzenie gospo- darki rynkowej w miejsce realnego socjalizmu oznacza wybranie szybszego wzrostu gospodarczego i szybszego wzrostu poziomu życia. Wiąże się to jednak z brakiem gwarancji zatrudnienia. Wielu krytyków procesu trans- formacji twierdzi, że to jest jej główny koszt, podczas gdy jej zwolennicy uważają, że ważniejszy jest wzrost gospodarczy i wyższy poziom życia.

Pytania i zadania

[edytuj]
  1. Z czego wynikają spory o transformację?
  2. Dlaczego realny socjalizm był nieefektywny?
  3. Jaki związek ma upadłość z gospodarką rynkową?
  4. Jakie dwa argumenty są podnoszone przez krytyków transformacji?